Zamknij

Kompromitacja zamiast promocji Podlasia. Youtuber: Brud, smród, ubóstwo [WIDEO]

11.01.2020 20:42
Lord Kruszwil Podlaskie
fot. screen Youtube

Olbrzymie kontrowersje wzbudził film "Pojechaliśmy na Podlaskie", zlecony przez Urząd województwa podlaskiego znanemu youtuberowi, Kruszwilowi. Kontrowersyjny patostreamer przedstawia Podlasie jako „trzeci świat”, „krainę brudu, smrodu”, o prawosławnym krzyżu mówi w kategoriach „designu”.  Za produkcję zainkasował 50 tys. zł publicznych pieniędzy. Urząd rozważa podjęcie kroków prawnych po publikacji filmu, który zamiast promocji okazał się kompromitacją.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Lord Kruszwil, internetowy celebryta i patostreamer, znów szokuje. W serwisie Youtube kilka miesięcy temu ukazał się jego film „Jedziemy na Podlaskie”, mający w założeniu promować region.

Zamiast promocji okazał się jednak kompromitacją regionu. Kruszwil pokazuje serie memów kompromitujących region. Mówi o Podlasie jako „trzecim świecie”, w którym panuje "brud, smród i ubóstwo”. Obśmiewa regionalne domki z drewna, dowcipkuje z symbolu lokalnych prawosławnych.

Zobacz także

- O co chodzi tu z tym krzyżem przekreślonym? Krzyż powinien być chyba taki normalny – zapytał operator kamery.

- To taki design – odpowiedział Kruszwil.

Urząd zwalnia pracownika, winnych brak?!

Samorząd Podlasia poinformował, że rozważy wejście na ścieżkę prawną w zakresienaruszenia wizerunku i reputacji województwa. Po emisji pracę w urzędzie stracił jeden z urzędników.

O 21-minutowym filmie dostępnym w serwisie Youtube.com napisał jako pierwszy branżowy portal turystyczny waszaturystyka.pl. Wywołuje on ogromne kontrowersje, nie pierwsze zresztą w przypadku Kruszwila.

Zobacz także

Marszałek województwa, proszony wczoraj o komentarz, przeprosił za całą sytuację. Jego rzeczniczka przekazała PAP, film zlecony Kruszwilowi powstał we współpracy z urzędem marszałkowskim.

Marszałek Kosicki, choć bezpośrednio nie nadzorował prac nad materiałem, poczuł się w obowiązku, jako gospodarz regionu, do wyjaśnienia sytuacji i wyciągnięcia konsekwencji wobec osób, które były zaangażowane w te prace

Izabela Smaczna-Jórczykowska, rzeczniczka marszałka województwa podlaskiego

Rzeczniczka dodała, że za nadzór nad realizacją materiału, który przygotowywał youtuber, sprawował b. wicedyrektor departamentu współpracy z zagranicą i promocji w urzędzie marszałkowskim. Został zwolniony z pracy na początku czerwca 2019 r, a jego obowiązki przejął bezpośrednio marszałek Artur Kosicki.

Urzędnicy twierdzą, że to nie urząd zlecił bezpośrednio youtuberom materiały, a - jak napisała rzeczniczka – „jedynie za pośrednictwem firmy reklamowej zleca usługi reklamowe w postaci lokowania województwa podlaskiego na kanałach prowadzonych przez youtuberów".

Nawiązana w maju ubiegłego roku pilotażowa współpraca z jednym z popularnych youtuberów nie przyniosła oczekiwanych efektów promocyjnych, dlatego projekt ten nie będzie kontynuowany

rzeczniczka marszałka woj. podlaskiego

Za kontrowersyjny film urząd marszałkowski zapłacił ok. 50 tys. zł. Fatalnego PR-u po produkcji nie naprawią jednak i kilkukrotnie większe pieniądze...

RadioZET.pl/PAP