Podlaskie: Potrącił śmiertelnie pieszego, sąd go uniewinnił. „Rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego”

Bartłomiej Chudy
29.05.2019 14:25
Podlaskie: Potrącił śmiertelnie pieszego, sąd go uniewinnił. „Rażące naruszenie przepisów ruchu drogowego”
fot. music4life

Sąd Okręgowy w Białymstoku uniewinnił dziś kierowcę, który śmiertelnie potrącił nietrzeźwego pieszego. Nietrzeźwy przechodzień zginął na miejscu. Szedł środkiem nieoświetlonej drogi. Prokuratura żądała ukarania kierowcy, który jechał bez włączonych świateł drogowych.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Sędziowie orzekali dziś w sprawie z grudnia 2017 roku. Do wypadku doszło w nocy na nieoświetlonej drodze w pobliżu miejscowości Brańsk (woj. podlaskie). Kierowca busa zderzył się wówczas z idącym środkiem drogi pijanym pieszym. Usłyszał prokuratorskie zarzuty. Śledczy twierdzą, że „naruszył zasady obowiązujące w ruchu lądowym, nie zachował szczególnej ostrożności i przy panujących ciemnościach, nie włączył też w pojeździe świateł drogowych”. Skutkiem miało być potrącenie pieszego, który szedł środkiem jezdni, prowadząc rower.

Nietrzeźwy pieszy szedł środkiem nieoświetlonej drogi. Sąd: „Naruszył szereg przepisów z zakresu ruchu drogowego”

Pieszy był w chwili wypadku nietrzeźwy. Nie miał na sobie żadnych elementów odblaskowych, które mogłyby zapobiec tragedii. Zginął wskutek odniesionych obrażeń.
Rozpatrujący sprawę sąd pierwszej instancji uniewinnił kierowcę. Po odwołaniu prokuratury sprawę rozpatrzył dziś sąd wyższej instancji.

Zobacz także

Zdaniem śledczych kierowca (poruszał się z dozwoloną prędkością) był współodpowiedzialny za tragedię. Doprowadził do wypadku przy światłach mijania.

Sędziowie byli jednak innego zdania. Sąd okręgowy orzekł, że winnym wypadku był w tej historii zmarły pieszy.

Naruszył on, i to w sposób rażący, szereg przepisów z zakresu ruchu drogowego, m.in. znajdując się w stanie nietrzeźwości, szedł środkiem szosy pomimo tego, że po obu stronach drogi znajdowały się pobocza o szerokości dwóch metrów. Pomimo znacznych ciemności nie posiadał żadnych elementów odblaskowych.

sędzia SO w Białymstoku, Krzysztof Kamiński

Sąd uznał, że kierowca nie miał obowiązku włączenia świateł drogowych. Potwierdził za to, że przy zasadzie ograniczonego zaufania na drodze prowadzący pojazd „nie miał żadnej możliwości przewidzenia takiego rozwoju wypadków”.

Wyrok jest prawomocny.

RadioZET.pl/PAP