Tragedia na Podlasiu. Zastrzelił znajomego, bo ten go "o to poprosił"

Redakcja
09.04.2019 19:01
Tragedia na Podlasiu. Zastrzelił znajomego, bo ten go "o to poprosił"
fot. Shutterstock

Na 25 lat więzienia skazał we wtorek Sąd Okręgowy w Białymstoku 37-letniego mężczyznę oskarżonego o zastrzelenie znajomego, który go o to poprosił. Takiej kary chciała prokuratura, a sąd uznał, że nie było w tej sprawie praktycznie żadnych okoliczności łagodzących. Wyrok jest nieprawomocny.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Zdarzenie miało miejsce jesienią 2017 roku, w jednym z domów w Lipinach na obrzeżach Hajnówki (Podlaskie). Znaleziono tam zwłoki 41-letniego mężczyzny z postrzałem głowy. Okazało się, że śmiertelny strzał padł podczas spotkania grupy znajomych przy alkoholu; na miejscu policja zabezpieczyła karabin typu mauser z czasów II wojny światowej.

Jednemu z uczestników spotkania prokuratura postawiła zarzut zabójstwa przy użyciu broni palnej. W jej ocenie, sprawca działał z zamiarem bezpośrednim pozbawienia życia. Powołani w sprawie biegli ocenili, że sprawca był poczytalny. W śledztwie przyznał się i złożył wyjaśnienia, z których wynikało, że strzelił na prośbę znajomego, który z powodów osobistych (nie widział przyszłości po tym, jak odeszła jego konkubina zabierając też dzieci) chciał rozstać się z życiem.

Podczas spotkania przy alkoholu ów znajomy miał wyjąć karabin typu mauser, który posiadał nielegalnie. Najpierw demonstrował broń, potem oddał ją koledze, prosząc, by ten do niego strzelił. 37-latek miał się upewnić co do intencji znajomego, a potem oddać strzał, który okazał się śmiertelny.

Prokuratura wnioskowała o 25 lat więzienia i taki wyrok we wtorek zapadł. Obrona chciała kary łagodniejszej przy założeniu, że oddając śmiertelny strzał oskarżony kierował się współczuciem wobec przyjaciela, poddał się jego sugestii i spełnił jego ostatnią wolę. Dlatego już zapowiedziała apelację od wyroku sądu I instancji.

RadioZET.pl/PAP