Lektury: Nowa podstawa programowa. Wencel zamiast Iwaszkiewicza [ZMIANY]

Katarzyna Mierzejewska
23.08.2017 11:34
Lektury: Nowa podstawa programowa. Wencel zamiast Iwaszkiewicza [ZMIANY]
fot. Cezary Aszkiełowicz/Agencja Gazeta

Bez Josepha Conrada, ale za to z Wojciechem Wenclem, nazywanym przez niektórych "poetą smoleńskim". Jakie zmiany dotknęły podstawę programową z języka polskiego?

Z podstawy programowej języka polskiego znika "Jądro Ciemności" Joseph Conrad, "Ludzie Bezdomni" Stefana Żeromskiego, opowiadania Jarosława Iwaszkiewicza, a "Mistrz i Małgorzata" stanie się lekturą uzupełniającą. Młodzież będzie czytała teraz wiersze m.in. Wojciecha Wencla. Nazywany jest on przez niektórych "poetą smoleńskim".

Zarówno Wojciech Wencel, jak i Jarosław Marek Rymkiewicz to autorzy kojarzeni z polską prawicą. Zdaniem Jakuba Żulczyka ten drugi błędnie jest przez niektórych łączony z tą częścią sceny politycznej, wspominając o "psychodelicznym ateizmie" autora. Wojciech Wencel otrzymał z rąk prezydenta Andreja Dudy odznaczenie „Zasłużony dla Polszczyzny”. Poeta o sobie mówi, że „centralnym punktem jego życia” była katastrofa rządowego tupolewa pod Smoleńskiem z 10 kwietnia 2010 roku.

Z nowej podstawy programowej znikają m.in. "Król Edyp" Sofoklesa, "Jądro Ciemności" Josepha Conrada, "Ludzie bezdomni" Stefana Żeromskiego, "Don Kichot" Miguela Cervantesa, "Granica" Zofii Nałkowskiej, "Podróże z Herodotem" Ryszarda Kapuścińskiego. Opowiadania Bruno Schulza zostały uwzględnione w programie rozszerzonym. "Ferdydurke" Witolda Gombrowicza uczniowie przeczytają we fragmentach.

Na liście znalazł się (pomimo swoich obiekcji) poeta i muzyk Marcin Świetlicki, "Tango" Sławomira Mrożka wskoczyło z rozszerzenia do podstawy, tak jak "Nie-boska komedia" Krasińskiego. Z kolei książka "Zdążyć przed Panem Bogiem" Hanny Krall znalazła się w podstawie, a wcześniej była lekturą do wyboru. 

Rząd broni zmian, jego przeciwnicy wyrywają sobie włosy z głowy. Tymczasem pisarz Jakub Żulczyk uważa, że kanon lektur i tak nie jest czynnikiem decydującym, jeżeli chodzi o wychowanie młodych erudytów. 

"Jestem pewien, że jeśli w człowieku nie wyrobi się nawyku czytelniczego do mniej więcej dwunastego roku życia, to generalnie jest po frytkach" - pisze w swoim poście.

RadioZET.pl/oko.press/KM