Zamknij

Pogranicznicy wypchnęli chorego 16-latka na Białoruś. Interweniowały posłanki

31.12.2021 22:13
Pogranicznicy wypchnęli chorego 16-latka na Białoruś. Interweniowały posłanki
fot. Grupa Granica

Chory na epilepsję 16-letni Obadah z Syrii był kilka razy wywożony przez polskich pograniczników na Białoruś. Aktywiści twierdzą, że pushback 29 grudnia został przeprowadzony już po tym, jak w imieniu 16-latka złożono wniosek o międzynarodową ochronę. Obadah znów jest w Polsce, a posłanki Daria Gosek-Popiołek (Razem) i Urszula Zielińska (Zieloni) czynią starania, by Obadah otrzymał pomoc w naszym kraju.

16-letni Obadah z Syrii cierpi na epilepsję. Chłopak przebywa na granicy polsko-białoruskiej bez opiekuna. Udało mu się przedostać do naszego kraju, ale wymagał pomocy medycznej i trafił do szpitala w Sokółce. Jego stan wymagał jednak bardziej specjalistycznej pomocy, więc przewieziono go do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Wolontariusze z Grupy Granica, a także przedstawiciele Biura Rzecznika Praw Obywatelskich i Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR), czynili starania, aby 16-latek otrzymał pomoc w Polsce. Niestety w czwartek rano (30.12) był z powrotem na Białorusi. Jak podaje białostocka “Gazeta Wyborcza”, wysłano go bez lekarstw, gdy obrońcy praw człowieka już złożyli w jego imieniu wniosek o ochronę międzynarodową w Polsce. 16-latek nie miał też telefonu, bo zabrali mu go polscy pogranicznicy.

Granica polsko-białoruska. Pogranicznicy wypchnęli do lasu 16-latka chorego na epilepsję

Aktywiści znaleźli chłopaka 31 grudnia po polskiej stronie. Wycieńczony i zziębnięty chłopak znów trafił do szpitala, a obecnie trwają starania, aby nie został po raz kolejny wywieziony do lasu.  

Straż Graniczna przyznała, że 16-latek "został doprowadzony do linii granicy". Pogranicznicy twierdzą jednak, że był z osobą dorosłą, członkiem rodziny.

“Podczas trwających kilka godzin czynności, prowadzonych przez funkcjonariuszy Straży Granicznej, żaden z obywateli Syrii nie deklarował chęci ubiegania się o ochronę międzynarodową w Polsce. Cały czas wyrażali chęć dotarcia do Niemiec. Ponadto żadna z tych osób nie uskarżała się na swój stan zdrowia, nikt nie wymagał pomocy medycznej i nikt o nią nie poprosił. Na podstawie obowiązujących przepisów osoby te otrzymały postanowienia o opuszczeniu terytorium naszego kraju i zostały doprowadzone do linii granicy" - czytamy w oświadczeniu Straży Granicznej.

Informacji, że podróżował z krewnym, zaprzecza rodzina chłopaka. 29 grudnia Obdah był sam, a wniosek o ochronę w jego imieniu obrońcy praw człowieka złożyli o godz. 23. 

W sprawie 16-letniego Syryjczyka interweniowały w piątek (31 grudnia) posłanki Daria Gosek-Popiołek z partii Razem i Urszula Zielińska z Zielonych. “Na razie mam słowne zapewnienie pracownika SG, że chłopiec jest bezpieczny i nie będzie push-backowany. Czekamy jeszcze na pisemne potwierdzenie” - napisała na Twitterze Zielińska.

Po godz. 21 Zielińska poinformowała, że 16-latek czeka już na tłumacza, aby złożyć wniosek o ochronę międzynarodową. “Podziękowania dla gen. bryg. SG pana Andrzeja Jakubaszka za błyskawiczną reakcję i zapewnienie, że 16-letni Obadah jest bezpieczny” - czytamy we wpisie posłanki. 

Obadah w 2019 roku uległ w Syrii poważnemu wypadkowi, w wyniku którego doznał urazu głowy. Matka i ojciec wysłali go do Europy na leczenie. W Niemczech na 16-latka czeka ciotka i wujek.

RadioZET.pl/białostocka "Wyborcza"/oprac. AK

C