Serce z pąków białych róż na grobie Kristiny. Koledzy pożegnali 10-latkę

22.06.2019 14:39
Pogrzeb Kristiny z Mrowin. Koledzy położyli na jej grobie serce z róż i zabawki
fot. PAP/Maciej Kulczyński

Serce z pączków białych róż i pluszowe zabawki położyli na grobie Kristiny jej koledzy i koleżanki. Pogrzeb zamordowanej 10-latki odbył się w sobotę na cmentarzu komunalnym Żarowie. Na miejscu zgromadziły się tłumy.

Grób tragicznie zmarłej Kristiny z Mrowin został obsypany białymi różami. Delegacja ze szkoły podstawowej, w której uczyła się 10-latka, przyniosła serce z pąków białych róż. Wielu kolegów i koleżanek położyło na grobie pluszowe zabawki. Część z nich to urodzinowe prezenty dla Kristiny, których nie zdążyli jej podarować.

Obok ustawiono dwie tablice z rysunkami autorstwa Kristiny. To prace pochodzące z wczesnego dzieciństwa przedstawiające: drzewa, kwiaty, a także późniejsze – twarze kobiety.

Zobacz także

Pogrzeb Kristiny z Mrowin

Pogrzeb był zaplanowany na godzinę 10, ludzie zaczęli zapełniać cmentarz już o 9 rano. Uczestnicy ceremonii pogrzebowej, którzy otaczali kaplicę cmentarną, zgodnie z wolą rodziny zmarłej dziewczynki nie przyszli żałobnych strojach - byli ubrani na biało, niebiesko i w pastelowych kolorach.

Msza pogrzebowa odbyła się w kaplicy cmentarnej. Uczestniczyli w niej tylko członkowie rodziny i osoby  przez nią zaproszone, w tym delegacja szkoły ze sztandarem. Po mszy członkowie rodziny Kristiny odczytali list, który napisała jej matka.

- Od samego poczęcia byłaś dla mnie darem, błogosławieństwem, cudem, nadzieją, skarbem, wyzwaniem (…) przeżyliśmy razem wiele, dlatego nasza więź była bardzo silna od samego początku. W siódmym miesiącu ciąży zaczęłam pisać dla ciebie pamiętnik, który planowałam ci podarować na 18. urodziny. Nie doczekałaś tego momentu, twoje życie zakończyło się brutalnie. (…) Miłość jest silniejsza od śmierci. Wierzymy, że tam gdzie jesteś, jest ci dobrze. Odpoczywaj w spokoju, Aniołku” – tymi słowami Kristinę pożegnała jej matka.

„To jest wstrząs dla wszystkich ludzi. Też mamy dzieci” – mówili Radiu ZET przed kilkoma dniami mieszkańcy Mrowin. „Dziewczynkę każdy znał. Długo będziemy trzymać tę traumę w sobie” – dodali.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP