Zamknij
Pogrzeb policjanta Michała Kędzierskiego
12 Zobacz galerię
fot. PAP/Hanna Bardo

W Raciborzu odbył się pogrzeb policjanta aspiranta Michała Kędzierskiego, który zginął podczas interwencji. Komendant policji w Raciborzu mówił na mszy w intencji zmarłego funkcjonariusza o rozpaczy i wspominał go jako „dobrego człowieka”. Tłumnie pod kościół przyszli mieszkańcy z kwiatami, wstrząśnięci tym, co się stało.

Pogrzeb policjanta z Raciborza w kościele pw. Wniebowzięcia Najświętszej Marii zgromadził tłumy policjantów i mieszkańców miasta. Obecny był również minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński oraz komendant główny policji Jarosław Szymczyk. Mowę pogrzebową pełną żalu po zmarłym koledze wygłosił komendant policji w Raciborzu, Łukasz Krebs.

– Zostawiłeś w rozpaczy nas wszystkich. To dla mnie ogromny zaszczyt i honor, że mogłem mieć w swoich szeregach takiego policjanta” – powiedział Krebs i dodał, że aspirant Michał Kędzierski „był dobrym człowiekiem, otwartym na ludzi i świat”.

– Zawsze pozostaniesz w naszych sercach jako ciepły, życzliwy i uczynny kolega – mówił do żałobników komendant Łukasz Krebs.

W kościele ustawiono trumnę ze zdjęciem aspiranta Michała Kędzierskiego, przepasane czarną wstęgą i wielki wieniec kwiatów. Obok wyeksponowano też państwowe odznaczenia od prezydenta Andrzeja Dudy przyznane tragicznie zmarłemu policjantowi za dzielność.

Pogrzeb policjanta w Raciborzu. "On mi syna na nogi postawił"

Reporterka Radia ZET Daria Klimza rozmawiała z mieszkańcami Raciborza, którzy także przyszli pożegnać tragicznie zmarłego policjanta. Jedna z mieszkanek mówi, że aspirant Michał Kędzierski bardzo jej pomógł.

– Straszna tragedia. Ja nie mogę się z tym pogodzić. Bo on mi naprawdę tyle pomógł. On mi syna na nogi postawił. Dlatego tutaj jestem – mówiła kobieta poruszona śmiercią funkcjonariusza. Inny mieszkaniec wyraził zaniepokojenie, że w Raciborzu narasta przestępczość. – To jest tragedia. Ale przemoc się rozprzestrzenia, narkotyki. Nic nie zrobimy z tym, chyba że się wszyscy jakoś zmobilizujemy - stwierdził.

Michał Kędzierski nie żyje, zginął podczas interwencji

Aspirant Michał Kędzierski zginął przy ul. Chełmońskiego, gdy próbował wylegitymować mężczyznę, który podając się za funkcjonariusza, w ubiorze przypominającym mundur, próbował kontrolować kierowców. Podczas interwencji 40-letni Radosław Ś. wyciągnął broń i strzelił do funkcjonariusza. Jego kolega z patrolu postrzelił napastnika w udo.

Funkcjonariusze włączyli w radiowozach sygnały świetlne i syreny, aby upamiętnić kolegę, który zginął na służbie. Michał Kędzierski został też pośmiertnie odznaczony Krzyżem zasługi za dzielność przez prezydenta Andrzeja Dudę. Awansowano go również na stopień aspiranta.

RadioZET.pl/SuperExpress