Polacy nauczyli się nowego słowa. Czym jest astroturfing?

Mateusz Albin
23.07.2017 18:47
Polacy nauczyli się nowego słowa. Czym jest astroturfing?
fot. PAP

Astroturfing - to zjawisko, zdaniem zwolenników PiS, jest powodem, dla którego Polacy uczestniczą w manifestacjach przeciwko reformie sądownictwa. O co chodzi w tym wszystkim?

Astroturf to marka trawy sprzedawanej w USA (chodzi o taką trawę z trawnika) i właśnie do wysiewania trawy autor terminu porównuje inżynierię społeczną stosowaną w polityce. Z Astruturfingiem mamy więc do czynienia, kiedy pozornie obywatelskie inicjatywy, okazują się oddolnie zorganizowanymi manifestacjami politycznymi.

Działania określane mianem astroturfingu polegają zwykle na udawaniu przez niewielką grupę ludzi rzeszy aktywistów bądź konsumentów. Zdarzały się zarówno przypadki prowadzenia ich przez pojedyncze osoby, jak i całe zorganizowane grupy specjalistów, za którymi stało potężne zaplecze finansowe korporacji albo organizacji pozarządowej. Celem astroturfingu jest wywołanie określonego wrażenia, np. szerokiego poparcia dla danego polityka i jego programu albo dużego zainteresowania pewnym produktem. Zamiarem może być również zyskanie poparcia społecznego dla określonej inicjatywy, lub przeciwnie, zdyskredytowanie jakiejś idei.

Gdy Internet nie był jeszcze powszechnie dostępny, działania tego typu sprowadzały się np. do wysyłania dziesiątek listów do redakcji, organizowania pikiet czy inspirowania publikacji.

W dobie Internetu astroturfing stał się łatwiejszy i tańszy. Obecnie, gdy każdy może stworzyć przekonująco wyglądającą stronę, blog albo podcast, astroturferom bardzo łatwo stworzyć wrażenie prawdziwej organizacji o szczerych intencjach, równocześnie ukrywając swoją prawdziwą tożsamość.

RadioZET.pl/gazeta.pl/wikipedia/maal