Zamknij

Kompletnie pijany zaatakował... pomagających mu ratowników

05.08.2019 15:25
Ratownik medyczny
fot. MONKPRESS/East News, zdj. ilustracyjne

Pijany w sztok 41-latek zaatakował w Łodzi załogę karetki pogotowia. Jak informuje PAP, medycy… udzielali mężczyźnie pierwszej pomocy. Teraz grozi mu nawet więzienie.

Chcesz śledzić takie informacje na bieżąco? Dołącz do grupy Kronika kryminalna Radia ZET na Facebooku

Do zdarzenia doszło w niedzielę, 4 lipca, przy ulicy Świtezianki w Łodzi. Policja otrzymała zgłoszenie o pobiciu ratowników medycznych.

W rozmowie z pokrzywdzonymi ustalono, że podczas udzielania pomocy medycznej zostali zaatakowani przez pacjenta, który wcześniej leżał nieprzytomny na przystanku. W trakcie badań, już w karetce, 41-latek stał się agresywny i zaczął atakować medyków. Mężczyzna był pijany.

Katarzyna Zdanowska, z łódzkiej policji, dla PAP

Badanie alkomatem wykazało później, że miał prawie 4 promile alkoholu w organizmie.

Zobacz także

– Uderzał, szarpał i ubliżał ratownikom. Od agresora czuć było wyraźną woń alkoholu, badanie wykazało prawie 4 promile alkoholu w organizmie – informowała rzeczniczka.

Po wszystkim sprawca wyparł się swoich czynów. Policjanci sprawdzili, że był już w przeszłości wielokrotnie notowany przez policję. Atak na ratowników na służbie może go sporo kosztować. Za naruszenie nietykalności funkcjonariuszy publicznych napastnikowi grozi nawet 5 lat więzienia.

RadioZET.pl/PAP