Morderstwo w Lublinie. Nie żyje 25-latka, jej chłopak miał zabić z zazdrości

Mikołaj Pietraszewski
09.05.2017 17:45
Policja
fot. Flickr

Do brutalnego morderstwa doszło w Lublinie. 25-letnia dziewczyna została skatowana, a następnie dźgnięta nożem. Ustalenia policji wskazują, że sprawcą jest jej chłopak, który kilka godzin po dokonaniu zbrodni próbował popełnić samobójstwo.

Tragedia, o której pisze "Dziennik Wschodni" wydarzyła się w jednym z bloków na ulicy Bursztynowej w Lublinie.

Metalowe przedmioty i nóż

Między Kamilą, studentką pedagogiki, a jej chłopakiem wybuchła awantura. Mateusz C. rzucił się na nią i najpierw zadał jej dużo ciosów metalowym narzędziem - z ustaleń policji wynika, że mógł to być młotek albo tłuczek. Następnie dźgnął ją nożem, którego ostrze przebiło płuco. Śledczy utrzymują jednak, że to obrażenia głowy w największym stopniu przyczyniły się do śmierci.

– Na ciele kobiety stwierdzono szereg ran tłuczonych głowy i tułowia. Zadano je tępym, twardym narzędziem – wyjaśnia w rozmowie z "DW" Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

– Zmarła miała również dwie rany kłute klatki piersiowej. Wszystko te obrażenia doprowadziły do niewydolności krążeniowo–oddechowej, co skutkowało śmiercią - dodała.

Próba samobójcza

Domniemany sprawca kilka godzin później usiłował popełnić samobójstwo, skacząc z 11 piętra. Wcześniej miał poinformować o tym telefonicznie swoją matkę, która wezwała policję.

Gdy funkcjonariusze oraz strażacy dotarli na miejsce, próbowali uratować mężczyznę, rozkładając skokochron na osiedlowym trawniku. On jednak wyskoczył innym oknem.

W wyniku upadku na drzewo i trawnik, Mateusz C. doznał bardzo ciężkich obrażeń. Trafił do szpitala, ale lekarze nie podają szczegółowych informacji na temat jego stanu zdrowia. Wiadomo, że znajduje się w stanie śpiączki farmakologicznej.

Zazdrość w tle

Motywem zbrodni była najprawdopodobniej zazdrość. W dzień zdarzenia, para wróciła z towarzyskiego grilla z przyjaciółmi. Na imprezie obecny był m.in. chłopak, o którego Mateusz C. był zazdrosny i o romans z którym podejrzewał swoją partnerkę. Z tego też powodu między kochankami wywiązała się awantura, która przyniosła tragiczny finał.

Sam Mateusz C. - którego Kamila znała od lat - był już karany, a nawet osadzony w więzieniu za rozbój i kradzież z włamaniem.

RadioZET.pl/Dziennik Wschodni/MP