Okradał starsze kobiety w kościołach. Trafił do aresztu

Redakcja
03.10.2017 12:54
Kajdanki
fot. Pixabay

Krakowscy policjanci zatrzymali 23-letniego mieszkańca woj. mazowieckiego, podejrzanego o okradanie starszych kobiet w krakowskich kościołach. Mężczyzna trafił do aresztu, jego ofiarą padło osiem kobiet - poinformował we wtorek rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Złodziej pojawiał się w różnych kościołach w centrum Krakowa, czasami zabierając modlącej się całą torebkę, czasami - w zależności od sposobności - kradnąc tylko portfel. Pokrzywdzone kobiety nie potrafiły podać jego rysopisu, ponieważ za każdym razem siadał w ławce za nimi.

Tylko gotówka i karty pay-pass

Złodzieja interesowały jedynie gotówka oraz karty bankowe, którymi do wysokości 50 złotych mógł dokonywał transakcji bez podawania kodu PIN. Całą pozostałą zawartość torebek, w tym dokumenty, klucze i inne przedmioty wyrzucał do najbliższego kosza na śmieci.

Jak ustalili śledczy, sprawca w ten sposób okradł osiem starszych kobiet. Według wstępnych szacunków poniosły one łącznie straty w wysokości kilku tysięcy złotych.

Do pierwszej kradzieży doszło pod koniec czerwca. Sprawca wszedł do jednego z krakowskich kościołów podczas mszy i usiadł w ławce za starszą panią. Kiedy ta uklękła, jej torebka pozostała na ławce. 23-latek sięgnął po nią, po czym błyskawicznie wyszedł z kościoła. Kobieta zgłosiła kradzież w najbliższym komisariacie, ale ponieważ sprawca siedział za nią, nie potrafiła opisać jego wyglądu.

Zatrzymany okazał się recydywistą

Mężczyzna został aresztowany 21 września br. koło jednego z kościołów w ścisłym centrum Krakowa. 23-latek usłyszał zarzuty kradzieży, kradzieży kart bankowych, niszczenia i ukrywania dokumentów, do których posiadania nie był uprawniony, a także posługiwania się kartą oraz kradzieży z włamaniem (wypłacanie z karty). Wszystkie te czyny zostały popełnione w warunkach recydywy.

Podejrzany przyznał się do zarzutów, grozi mu kara do 15 lat więzienia. Sąd zdecydował o aresztowaniu go na trzy miesiące.

Jak ustalono, w styczniu br. 23-latek opuścił zakład karny, gdzie odbywał karę za rozbój. Przez kilka miesięcy pracował dorywczo w okolicach Krakowa jako robotnik fizyczny, a gdy został zwolniony, wrócił do przestępczości.

RadioZET.pl/PAP/MP