Walentyki jak z koszmaru. Czekał na byłą partnerkę z benzyną, potem ją chciał ją podpalić

Redakcja
21.02.2018 19:15
Zapalniczka
fot. Pixabay

Kłótnia dwojga osób będących już po rozstaniu mogła zakończyć się tragedią. Wszystko przez butelkę z benzyną i zapalniczkę, które miał ze sobą nieproszony gość.

Historia wydarzyła się w walentynkowy poranek w Osieku Małym niedaleko Koła (woj. wielkopolskie). 45-letnia mieszkanka miejscowości wychodziła właśnie do pracy, gdy u progu domu spotkała swojego byłego konkubenta. Ten awanturował się o rzeczy, które rzekomo zostawił u niej w domu.

Zobacz także

W pewnym momencie kłótnia osiągnęła apogeum. 49-latek wyjął z kieszenie plastikową butelkę z benzyną i polał nią kobietę. Zamierzał ją podpalić, wyjmując również w tym celu zapalniczkę.

Podpalenie udaremniła córka kobiety, która wciągnęła mamę do domu i zamknęła drzwi. Potraktowała też agresora gazem pieprzowym, gdy ten usiłował wedrzeć się do budynku.

Mężczyzna uciekł, ale jeszcze tego samego dnia zatrzymała go policja. Mimo iż twierdził, że chciał jedynie postraszyć swoją byłą konkubinę, sąd zdecydował się jednak zastosować wobec niego 3-miesięczny areszt. Teraz grozi mu od roku do nawet 10 lat więzienia.

Zobacz także

RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP