Miał pobić i doprowadzić do śmierci. Policja zatrzymała podejrzanego po 9 latach

Redakcja
01.12.2017 11:50
Kajdanki
fot. Pixabay

39-letni mężczyzna usłyszał zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym, do którego miało dojść w 2008 r. na szczecińskim Prawobrzeżu - poinformowała w piątek Komenda Wojewódzka Policji w Szczecinie. Podejrzanemu grozi od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo w sprawie tragicznego w skutkach pobicia policja prowadziła w 2008 i 2009 r. - Ustalono wówczas, że w autobusie dojeżdżającym do pętli, pomiędzy dwoma pasażerami doszło do sprzeczki, a następnie bójki. Po wyjściu z autobusu utarczka była kontynuowana, a w jej efekcie doszło do pobicia 33-letniego mężczyzny, co w następstwie doprowadziło do jego zgonu - informuje podkom. Mirosława Rudzińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Szczecinie.

Podczas prowadzonego śledztwa policja sporządziła portret pamięciowy napastnika, a także wyodrębniony został materiał DNA pochodzący od sprawcy. Wiosną 2009 r. śledztwo zostało umorzone.

Jak informuje szczecińska policja, funkcjonariusze "uzyskali informację kto jest prawdopodobnym sprawcą czynu sprzed ponad dziewięciu lat". Policjanci z Wydziału Kryminalnego mieli ustalić, że podejrzany jest poszukiwany listem gończym do odbycia kary pozbawienia wolności za uchylanie się od obowiązku alimentacyjnego. Mężczyzna został zatrzymany i przekazany śledczym z Ostrołęki.

Prokuratura Rejonowa w Szczecinie podjęła na nowo śledztwo, podczas którego przeprowadzono badania porównawcze DNA. Policja informuje, że potwierdziły one, że "wytypowany mężczyzna jest prawdopodobnie odpowiedzialny za śmierć 33-letniego wówczas mężczyzny".

Prokuratura postawiła 39-latkowi zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Sąd przychylił się do wniosku prokuratury o zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci 3 miesięcy tymczasowego aresztowania podejrzanego. Mężczyźnie grozi kara pozbawienia wolności od 2 do 12 lat.

RadioZET.pl/PAP/MP