Zaprosili policjantkę do szkoły. Po zajęciach niektóre dzieci płakały

Redakcja
12.01.2019 14:32
Policja
fot. Shutterstock

Policjantka, prowadząca w szkole zajęcia dla ósmoklasistów, straszyła niektóre dzieci, żądając ich danych osobowych i grożąc, że nazwiska ich oraz ich rodziców trafią Krajowego Rejestru Karnego. W sprawie interweniowali już rodzice, nauczyciele oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. 

Do incydentu, o którym pisze "Rzeczpospolita", doszło w grudniu w szkole podstawowej w dużym mieście. Zajęcia dla uczniów 8. klasy miały być poświęcone demoralizacji nieletnich, odpowiedzialności karnej i niebezpieczeństw, jakie czyhają na młodych w cyberprzestrzeni. Do prowadzenia warsztatów oddelegowano funkcjonariuszkę z Komendy Rejonowej Policji.

Relacje uczniów i nauczycieli, przytaczane przez "Rz", mówią o napiętej atmosferze, jaka panowała w trakcie zajęć. Policjantka miała arogancko odnosić się do dzieci, a tych, którzy jej zdaniem zachowywali się nieodpowiednio, straszyła, domagając się udostępnienia ich danych osobowych oraz wpisania nazwisk ich oraz ich rodziców do Krajowego Rejestru Karnego. Groziła, że w przyszłości mogą mieć problemy z uzyskaniem wykształcenia, a rodzice stracą pracę.

Zobacz także

Zachowanie policjantki wzbudziło wśród dzieci strach, niektóre z nich nawet płakały po zakończeniu zajęć. Cześć rodziców złożyła skargę na funkcjonariuszkę, która - w ich opinii - posługiwała się manipulacją, zastraszaniem i wprowadzaniem w błąd. 

Zobacz także

Także kadra pedagogiczna zareagowała, prosząc o pomoc Rzecznika Praw Obywatelskich. Biuro RPO zainterweniowało i poprosiło o wyjaśnienie sprawy przez policję. Zwróciło się również o informację, czy i jakie działania zostały przez kierownictwa podjęte wobec rzeczonej policjantki. 

RadioZET.pl/rp.pl/MP