Słuchaj
Mateusz Ptaszyński, Marcin Sońta
Michał Korościel
Damian Michałowski, Ewelina Pacyna
Redakcja Radia ZET
Sprawdź co graliśmy

Teraz gramy

Lubnauer uspokaja po rozłamie w Nowoczesnej. Będzie zmiana Prezydium Sejmu?

05.12.2018 18:39
xxx wiadomosci

Przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer odniosła się do rozłamu we własnym ugrupowaniu. - To co dzisiaj się stało, nadwyręża nasze zaufanie do Platformy Obywatelskiej, utrudni rozmowy, ale myślę, że ich nie zamyka - powiedziała po tym, jak 7 posłów Nowoczesnej przeszła do klubu parlamentarnego PO.

Polityka. Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer skomentowała rozłam w swojej partii fot. PAP/Jakub Kamiński

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Klub PO przyjął w środę nową nazwę: Klub Parlamentarny Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. Dołączyło do niego osiem osób: siedmiu posłów Nowoczesnej oraz poseł Piotr Misiło, który został wykluczony z Nowoczesnej w miniony piątek. Oznacza to, że klub Nowoczesnej przestał istnieć, gdyż nie ma wymaganej regulaminowo liczby 15 posłów.

Lubnauer komentując decyzję byłych już posłów Nowoczesnej podkreśliła, że nie doszło do połączenia klubów, a nowy klub "nie jest klubem Koalicji Obywatelskiej".

- Przejście kilku posłów nie czyni z tamtego klubu, klubu Koalicji Obywatelskiej (...) To, co się dzisiaj stało niewątpliwie nadwyręża nasze wzajemne zaufanie, ale nie zmienia to faktu, że uważam, że KO, szersza koalicja jest potrzebna Polsce - dodała szefowa Nowoczesnej. Jak zaznaczyła sytuacja ta utrudnia rozmowy koalicyjne, jednak nie zamyka ich.

Podkreśliła, że nie ma czegoś takiego jak Koalicja Obywatelska bez dwóch podmiotów, czyli PO i Nowoczesnej. - Nie ma czegoś takiego, jak koalicja złożona z jednej partii, po prostu nie istnieje, to nieistniejący twór - mówiła Lubnauer. Dopytywana, czy KO jest obecnie na etapie "nieistniejącego tworu", odparła: - myślę, że tak można to nazwać.

- W tym momencie rozumiem, że Koalicja Obywatelska była koalicją na wybory samorządowe, wierzę, że powinna być koalicją na kolejne wybory - dodała.

Lubnauer podkreśliła, że nie planuje na razie dołączenia do wspólnego klubu KO.

Pytana, czy nie ma poczucia porażki, Lubnauer stwierdziła, że "nie jest sukcesem fakt, że z klubu wyszło część posłów". - Każdy odpowiada sam przed sobą i każdy musi zdecydować za ważne, jakie ideały uważa za ważne, widocznie dla tych posłów ideały Nowoczesnej nie były wystarczająco ważne - mówiła.

Zdaniem Lubnauer, przejście do nowego klubu grupy posłów jest objawem "nielojalności, szczególnie ze strony Kamili Gasiuk-Pihowicz w stosunku do członków Nowoczesnej".

Posłanka przypomniała, że Gasiuk-Pihowicz pełniła funkcję szefowej regionu mazowieckiego Nowoczesnej, wiceprzewodniczącej partii i przewodniczącej klubu. - W związku z tym, w pewnym stopniu zrobiła wbrew woli ludzi, za których odpowiadała - dodała.

Według nieoficjalnych informacji, PO miała zagwarantować Kamili Gasiuk-Pihowicz drugie miejsce na liście z okręgu warszawskiego w wyborach do Parlamentu Europejskiego.

Szefowa Nowoczesnej zwracała uwagę, że siedmioro posłów Nowoczesnej nie informowało jej o zamiarze odejścia. Ponadto - jak wskazywała - przekonywali na porannej konferencji prasowej, że pozostaną w klubie Nowoczesnej.

Będą zmiany w prezydium Sejmu?

- Zmiana na stanowisku wicemarszałka Sejmu lub zmiana liczby wicemarszałków wymaga uchwały Sejmu; do tej pory nie wpłynął żaden wniosek ws. zmiany w Prezydium Sejmu - poinformował w środę PAP dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka.

Polityczne trzęsienie ziemi w opozycji stawia pod znakiem zapytania przyszłość obecnego składu Prezydium Sejmu.

Nowoczesna nie ma klubu w Sejmie, ale nadal wicemarszałkiem Sejmu jest Barbara Dolniak, posłanka tego ugrupowania

Dyrektor Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka podkreślił, że "zmiany na stanowisku wicemarszałka Sejmu lub zmiana liczby wicemarszałków wymaga uchwały Sejmu". Poinformował, że do tej pory "żaden tego typu wniosek nie wpłynął". - Jakiekolwiek rozważania w tym zakresie są przedwczesne - wskazał.

Zaznaczył również, że zmiany personalne na stanowisku wicemarszałka wymagają wniosku grupy co najmniej 15 posłów. Dodał, że liczba wicemarszałków VIII kadencji Sejmu została ustalona mocą uchwały i od jesieni 2015 r. jest to pięć osób.

W skład Prezydium Sejmu wchodzi pięciu wicemarszałków: z PiS Beata Mazurek oraz Ryszard Terlecki, z PO Małgorzata Kidawa-Błońska, z Nowoczesnej Barbara Dolniak, a z Kukiz'15 Stanisław Tyszka; swojego przedstawiciela nie ma klub PSL-UED.

Zgodnie z Regulaminem Sejmu, liczbę wicemarszałków Izba ustala w drodze uchwały. Projekt uchwały może wnieść co najmniej 15 posłów. Sejm wybiera wicemarszałków bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

RadioZET.pl/PAP/PTD

Oceń