Zamknij

500 plus tylko dla uboższych rodzin? "To świadczenie nie wszystkim się należy"

06.06.2020 08:39
500 plus
fot. Pixabay.com

Główny ekonomista ZUS uważa, że program Rodzina 500 plus powinien być „lepiej adresowany do rodzin o niższych dochodach. - To świadczenie nie wszystkim się należy – powiedział Money.pl profesor Paweł Wojciechowski. Chwalił za to waloryzację ZUS i opodatkowanie pracy emerytów.

500 plus to sztandarowy program rządu i symbol polityki PiS. Od 2018 roku wsparcie dla dzieci obowiązuje bez kryteriów dochodowych, co oznacza, że 500 złotych na dziecko pobierają również bogaci Polacy.

Zdaniem części opinii publicznej nie jest to dobre rozwiązanie, zwłaszcza w dobie kryzysu. Obok tych głosów pojawiają się przeciwne, zachęcające do podniesienia wartości świadczenia, m. in. z uwagi na inflację (dziś za równowartość 500 złotych kupimy znacznie mniej niż w 2016 roku).

500 plus nie do waloryzacji? "Lepsze dla rodzin z niższymi dochodami"

Nieprzekonany do waloryzacji 500 plus jest jednak główny ekonomista ZUS.

Uważam, że zamiast podnosić 500+, lepiej je adresować do tych, którzy faktycznie go potrzebują, czyli rodzin o niższych dochodach. To świadczenie nie wszystkim się należy, powinny je otrzymywać dzieci mniej zamożnych rodziców

- powiedział Monet.pl prof. Paweł Wojciechowski, z ZUS.

Zobacz także

Zaznaczył, że jeśli już miałoby wzrosnąć to „kwotowo, a nie procentowo”. Z perspektywy ekonomisty zasadne byłoby poczekanie kilka lat i dopiero wtedy ocenianie efektów dla ograniczania ubóstwa, czy poziomu nierówności. 

Wojciechowski pochwala za to opodatkowanie dorabiających emerytów, mówi też o atrakcyjnej stopie waloryzacji.

Znajomi pytają mnie, jak zrobić lokatę u nas. Waloryzacja w ZUS za ten rok wyniesie ok. 9 proc. Nie ma tak atrakcyjnych ofert na rynku finansowym

– powiedział.

Z drugiej strony zaznaczył, że system potrzebuje zmian.

Zobacz także

Musimy wypracować taki system, w którym społeczeństwo nie dźwigałoby ciężarów tych, którzy nie oszczędzali lub oszczędzali niewystarczająco. Niedobrze byłoby, aby w przyszłości również przedsiębiorcy lub osoby nadmiernie wykorzystujący niżej oskładkowane umowy skarżyli się na niskie emerytury, jak robią to dziś artyści i twórcy, którzy wnosili niewielkie składki i są dziś rozżaleni, że mają głodowe emerytury

- powiedział ekonomista ZUS.

Komentarz ZUS 

- To nie jest stanowisko Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. To prywatna wypowiedź pana profesora. Temat, w którym się wypowiadał ekspert, nie dotyczy tematyki Zakładu Ubezpieczeń Społecznych - poinformowało Paweł Żebrowski z ZUS. 

RadioZET.pl/Money.pl