Posłanka chce karać za rozpowszechnianie "tęczowej" Maryi. Składa już pierwsze wnioski do prokuratury

08.05.2019 21:59
Siarkowska
fot. Stanisław Kowalczuk/East News

Kara grzywny dla każdego, kto rozpowszechni wizerunek Matki Boskiej z tęczową aureolą wokół głowy - taki postulat zgłasza Anna Siarkowski. Konserwatywna parlamentarzystka zdążyła już zgłosić pierwsze wnioski do prokuratury. Jeden z nich dotyczy dziennikarki "Gazety Wyborczej". 

W nocy z 26 na 27 kwietnia plakaty i nalepki z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej, na których postaci Maryi i Dzieciątka otoczone zostały aureolami w barwach tęczy, pojawiły się wokół płockiego kościoła św. Dominika, m.in. na koszach na śmieci i na przenośnych toaletach. W poniedziałek policja zatrzymała 51-letnią aktywistkę Elżbietę Podleśną, której przedstawiono zarzut profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej.

Matka Boska w tęczowej aureoli

Sprawa odbiła się w całej Polsce bardzo głośnym echem. Sporo polityków skrytykowało ten happening, z drugiej strony dało się słyszeć powszechne oburzenie na metody służb, które wchodząc rano do domu Podleśnej, potraktowały ją jak groźną przestępczynię. W sprawie wypowiedzieli się już m.in, b. premier Jerzy Buzek, szef MSWiA Joachim Brudziński i prymas abp Wojciech Polak.

Zobacz także

Swoje zdanie w sprawie wyraziła także posłanka Anna Siarkowska. Przewodnicząca Partii Republikańskiej i członkini klubu parlamentarnego, znana z konserwatywnych i katolickich przekonań, zapowiedziała złożenie zawiadomień do prokuratury wobec każdego, kto rozpowszechnia bądź udostępnia "tęczowy" wizerunek Matki Boskiej:

W poście oznaczyła kilka osób, m.in. posłankę Joannę Scheuring-Wielgus i działaczkę feministyczną Martę Lempart. Nieco później poinformowała, że złożyła już pierwsze wnioski:

Jedną z osób, które dotyczą zawiadomienia, jest Dominika Wielowieyska z "Gazety Wyborczej", która - wedle treści pisma - "obraziła uczucia religijne oraz znieważyła grupę osób z powodu ich przynależności wyznaniowej poprzez publiczne znieważenie przedmiotu czci religijnej". Siarkowska powołała się przy tym na na art. 196 Kodeksu Karnego, który przewiduje karę grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do lat dwóch, a także na art. 257, za który kara to do 3 lat pozbawienia wolności.

Zobacz także

Dziennikarka "GW" zdążyła już skomentować całą sytuację na swoim profilu na Twitterze. "Czekam spokojnie na policję i prokuraturę. I jestem gotowa bronić się w sądzie. Tęcza nie jest niczym obraźliwym. Jest symbolem pojednania i szacunku dla każdego człowieka bez względu na jego orientację seksualną" - napisała:

"Widzę, że niektórzy komentatorzy nie zrozumieli: posłanka PiS Anna Maria Siarkowska złożyła na mnie zawiadomienie do prokuratury, bo na moim profilu umieściłam zdjęcie Matki Boskiej w tęczowej aureoli" - dodała:

Do tego ostatniego tweeta odniosła się sama zainteresowana. "Pani Redaktor celowo obraziła katolików. Jak zostanie jej wymierzona odpowiednio wysoka grzywna i w tym roku nie pojedzie na wakacje, może się wreszcie czegoś nauczy. To coś to znaczenie słów SZACUNEK i TOLERANCJA" - czytamy na profilu posłanki:

RadioZET.pl/PAP/Twitter