Zamknij

Niedzielski o słowach Brauna: "To jest skandal". Marszałek Sejmu składa zawiadomienie do prokuratury

16.09.2021 15:53
Adam Niedzielski i Małgorzata Kidawa-Błońska
fot. PAP/Radek Pietruszka

Adam Niedzielski reaguje na skandaliczne słowa Grzegorza Brauna, który krzyknął pod jego adresem: "będziesz pan wisiał". - Z punktu widzenia Ministerstwa Zdrowia oraz wszystkich gości Sejmu to jest po prostu niedopuszczalne - powiedział szef MZ. Minister oczekuje od Prezydium Sejmu stanowczych kroków. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek poinformowała z kolei, że składa zawiadomienie do prokuratury.

Adam Niedzielski wystąpił w czwartek w Sejmie w związku z wnioskiem klubu KP-PSL o przedstawienie informacji bieżącej "w sprawie stanu wyjątkowego w służbie zdrowia". Głos po wystąpieniu ministra zabrał m.in. Grzegorz Braun, który mówił o przyszłym "akcie oskarżenia" za działania rządu i resortu zdrowia podczas pandemii Covid-19.

Już po tym, gdy skończył się czas jego wypowiedzi i mikrofon został wyłączony, polityk Konfederacji krzyknął w kierunku siedzącego w ławach rządowych Niedzielskiego: "Będziesz pan wisiał".

Adam Niedzielski o słowach Brauna: "To jest skandal"

- Poseł Braun zachował się skandalicznie. Chciałem opuścić salę sejmową, ale zwrócono mi uwagę, abym nie zniżał się do tego standardu - powiedział Niedzielski z mównicy sejmowej, gdy zabrał głos, by odpowiedzieć na pytania posłów. Oświadczył, że "z punktu widzenia Ministerstwa Zdrowia oraz wszystkich gości Sejmu to jest po prostu nieakceptowalne".

- Oczekuję od Prezydium Sejmu podjęcia stanowczych, surowych kroków w tej dziedzinie, bo ostatnio tylko potakujemy głową, że dzieją się rzeczy skandaliczne, a nie ma podejmowanych żadnych wymiernych kroków wobec tego, co zrobił poseł Braun - powiedział Niedzielski. Dodał, że "usunięcie posła Brauna na 15 minut z debaty, to nie jest odpowiednia kara".- To jest skandal, po prostu skandal - oświadczył minister.

Podziękował innym posłom "za jednoznaczną postawę". - Ale nie chciałbym, żebyśmy się zatrzymywali w tym, że tylko negujemy, a nie wyciągamy konsekwencji - stwierdził Niedzielski.

Marszałek Sejmu zapowiada złożenie zawiadomienia do prokuratury

Wcześniej tuż po wypowiedzi Brauna prowadząca obrady wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska oświadczyła, że poseł Konfederacji zachował się skandalicznie i zapowiedziała, że sprawą zajmie się Prezydium Sejmu. - Nie ma pan prawa tak się zachowywać, nie ma pan prawa takich słów używać. Pana sprawa będzie postawiona na Prezydium Sejmu. To jest wielki skandal - powiedziała Kidawa-Błońska.

Zareagowali również inni posłowie, w tym prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, który zwracając się do Brauna, powiedział m.in. że nie wolno wobec nikogo mówić tak, jak on pod adresem Niedzielskiego. Szef PSL podkreślał, że to "groźba karalna" i "rzecz okropna".

Ostatecznie wicemarszałek Kidawa-Błońska, powtarzając, że Braun zachował się skandalicznie, wykluczyła go z czwartkowych obrad Sejmu. Na wypowiadane z sali uwagi Brauna, Kidawa-Błońska odpowiedziała, że może się on od jej decyzji odwołać.

- Poseł Grzegorz Braun przekroczył dzisiaj kolejną granicę. Nie ma miejsca na groźby karalne w polskim Parlamencie ani w całej przestrzeni publicznej. W związku z dzisiejszymi słowami skierowanymi wobec ministra Niedzielskiego składam zawiadomienie do prokuratury - zapowiedziała we wpisie na Twitterze marszałek Elżbieta Witek.

RadioZET.pl/PAP Autor: Rafał Białkowski