Zamknij

Afera mailowa. Skórzyński miał doradzać Dworczykowi ws. materiału TVN24

21.09.2021 15:48
Michał Dworczyk i Tomasz Skórzyński
fot. Tomasz Jastrzebowski/REPORTER/Damian Klamka/East News

Kolejna wiadomość pochodząca rzekomo ze skrzynki e-mailowej ministra Michała Dworczyka trafiła do sieci. Szef Kancelarii Premiera poinformował Mateusza Morawieckiego, że za radą dziennikarza Krzysztofa Skórzyńskiego wystąpił w programie TVN24.

Krzysztof Skórzyński to kolejna osoba, której nazwisko wymienia się w kontekście afery mailowej. W ostatnich dniach w internecie pojawiły się wiadomości, które szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk miał wysyłać do dziennikarza TVN24. Minister Dworczyk w październiku i listopadzie 2019 roku chciał skonsultować ze Skórzyńskim odpowiedzi na pytania przesłane przez portal Oko.press.

Afera Mailowa. Skórzyński miał doradzać Dworczykowi ws. materiału TVN24

Skórzyński w piątek zaprzeczył, że kiedykolwiek doradzał politykom w jakiejkolwiek sprawie. W internecie pojawiły się jednak kolejne wiadomości, które temu przeczą. Wynika z nich, że szef Kancelarii Premiera konsultował z dziennikarzem TVN24 wystąpienie na jednej z konferencji prasowej. Stacja w związku z tymi informacjami zawiesiła Skórzyńskiego.

Co więcej, jeden z maili Dworczyka do Skórzyńskiego zaczyna się od powitania "Cześć stary". Może to świadczyć o tym, że znają się oni od dawna.

Wyciekła kolejna wiadomość. Nowe fakt ws. afery mailowej

Do sieci trafiły kolejne wiadomości. Chodzi o e-mail z 29 listopada 2018 roku, który szef Kancelarii Premiera miał wysłać do Mateusza Morawieckiego. Dworczyk w wiadomości zatytułowanej „Potencjalny problem” pisze o materiale TVN24, który miał ukazać się w programie „Czarno na Białym”.

Mail rzekomo wykradziony ze skrzynki Dworczyka
fot. poufnarozmowa.com

„(…) Jak rozumiem, tematem przewodnim jest korupcja polityczna – sejmiki. Sądząc z pytań będzie dużo o moim wyroku sprzed 19 lat za posiadanie amunicji z II wojny światowej (…). Kolejny temat – związki z A. Macierewiczem (…)” – czytamy w mailu. Dworczyk miał też przekazać premierowi, że dowiedział się, o czym będzie program dopiero w trakcie nagrywania: „Niestety, nie wiedząc co to za program poszedłem za radą Krzyśka Skórzyńskiego i dałem się nagrać”.

TVN24 wyemitował materiał w grudniu 2018 roku. Dworczyk został nazwany „specjalnym negocjatorem Kaczyńskiego”. Po wyborach samorządowych na Dolnym Śląsku ani PiS, ani KO nie miały większości. Według ustaleń dziennikarzy prezes PiS wyznaczył Dworczyka do wynegocjowania porozumienie między samorządowcami a Prawem i Sprawiedliwością.

Jednym z głównych zarzutów podnoszonych w tym materiale wobec szefa KPRM jest to, że zajmując się partyjnymi interesami, poleciał do Wrocławia rządowym samolotem. Był jedynym pasażerem. Dworczyk tłumaczył, że musiał odbyć pilną rozmowę z wojewodą. Przyznał w „Czarno na Białym”, że lot do Wrocławia i z powrotem do Warszawy kosztował w granicach 30-40 tys. złotych.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/Onet.pl/TVN24/oprac. AK