Zamknij

Jednak poznamy listy poparcia do KRS? Już nic nie stoi na przeszkodzie

24.01.2020 17:29
Agnieszka Kaczmarska ukarana przez Juszczyszyna
fot. Artur Szczepanski/REPORTER, ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Kancelaria Sejmu ma ujawnić listy poparcia do KRS. W piątek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił postanowienia prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych, wstrzymujące upublicznienie podpisów, które chce zobaczyć sędzia Paweł Juszczyszyn, a których udostępnienia odmawia mu szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska. 

Kancelaria Sejmu może już upublicznić listy poparcia dla sędziów, którzy weszli w skład tzw. nowej KRS. Nic nie stoi już na przeszkodzie, bo w piątek Wojewódzki Sąd Administracyjny uchylił postanowienie prezesa UODO, który zakazał ich ujawniania. Jego decyzję zaskarżył w WSA Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar.

Zobacz także

Agnieszka Kaczmarska ukarana przez Juszczyszyna

To właśnie na postanowienie prezesa UODO powoływała się szefowa Kancelarii Sejmu Agnieszka Kaczmarska i odmawiała ujawnienia list sędziemu Pawłowi Juszczyszynowi. Ona sama przekonywała, że do sądu dostarczyła te dokumenty, które zgodnie z prawem mogła przekazać. Pytana w piątek, o jakie listy chodzi odparła, że o "listy obywateli". - Listy sędziów na razie pod względem formalno-prawnym nie mogę udostępnić - zaznaczyła.

Sędzia Paweł Juszczyszyn planował przesłuchanie Kaczmarskiej w piątek w Sądzie Okręgowym szefowej Kancelarii Sejmu. Chciał wyjaśnić tę „odmowę przedstawienia żądanych przez sąd dokumentów". Kaczmarska się jednak nie pojawiła, usprawiedliwiając się „obowiązkami służbowymi”.

Sędzia Juszczyszyn zdecydował, że ona ma zapłacić dwie grzywny po 3 tysiące złotych. To za nieprzesłanie do sądu list poparcia do nowej KRS, a także za nieprzedstawienie ich w Kancelarii Sejmu.  - Listy poparcia do KRS są informacją publiczną – podkreślił sędzia Juszczyszyn, dodając, że powoływanie się przez Kaczmarską na decyzję UODO przy odmowie udostępnienia list poparcia do KRS jest błędne, a decyzja UODO nie ma zastosowania w przypadku postępowania sądowego. Powołał się przy tym na decyzję Naczelnego Sądu Administracyjnego i pismo samego prezesa UODO. Kaczmarska zapowiedziała już, że odwoła się od decyzji o grzywnie.

Zobacz także

RadioZET.pl/PAP