Zamknij

Potajemne zaprzysiężenie Łukaszenki. Polskie MSZ nie uznaje go za prezydenta

23.09.2020 16:41
Alaksandr Łukaszenka
fot. Andrey Stasevich/SPUTNIK Russia/East News

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie uznaje Alaksandra Łukaszenki za wybranego na kolejną kadencję prezydenta Białorusi. Państwowa agencja BiełTA podała, że dziś odbyło się potajemne zaprzysiężenie nowej-starej głowy państwa. - Prezydent wybrany w niedemokratycznych wyborach nie może zostać uznany za legalnie sprawującego władzę niezależnie od tego czy zaprzysiężenie będzie potajemne, czy oficjalne – oświadczyło polskie MSZ.

Wybory prezydenckie na Białorusi z sierpnia tego roku zostały uznane przez Polskę, jak i większość krajów Europy, za niedemokratyczne. Reżim Łukaszenki został potępiony nie tylko za fałszowanie wyników, ale pacyfikowanie protestów i torturowanie przeciwników prezydenta.

Dziś, w kolejny dzień wielkich protestów, Łukaszenka został oficjalnie zaprzysiężony na kolejną prezydencką kadencję. Inauguracja odbyła się bez wcześniejszych zapowiedzi, informowano o niej po fakcie.

Alaksandr Łukaszenka zaprzysiężony na prezydenta. Polskie MSZ go nie uznaje

Inauguracji prezydenta Białorusi nie uznaje polskie MSZ, które podtrzymuje wcześniejszy przekaz rządu.

Zobacz także

"SZ odnotowuje dzisiejsze wydarzenia na Białorusi. Prezydent wybrany w niedemokratycznych wyborach nie może zostać uznany za legalnie sprawującego władzę niezależnie od tego czy zaprzysiężenie będzie potajemne, czy oficjalne - oświadczył polski resort dyplomacji w stanowisku opublikowanym na Twitterze.

Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oraz przedstawiciele państw członkowskich UE wielokrotnie nawoływali do powtórzenia wyborów prezydenckich. W związku z fałszerstwami wyborczymi i brutalnym tłumieniem protestów obywatelskich Komisja podjęła decyzję o nałożeniu sankcji na osoby odpowiedzialne za nadużycia.

Zobacz także

Prezydent Litwy Gitanas Nauseda stwierdził dziś, że Litwa nie uznaje Alaksandra Łukaszenki za prawowitego przywódcę Białorusi, a ceremonia inauguracji w Mińsku nie zmienia tej sytuacji. Podobne zdanie przekazał rzecznik niemieckiego rządu, Steffen Seibert.

Premier Mateusz Morawiecki: To Białorusini, a nie aparat represji, zdecydują o wyborze

Do potajemnego zaprzysiężenia odniósł się również premier Mateusz Morawiecki. W popołudniowym wpisie na Facebooku przypomniał, że niezbędnym warunkiem suwerennego kraju są uczciwe wybory. - W których to Białorusini, a nie aparat represji, zdecydują o wyborze władz. Wybory, które nie są demokratyczne, nie mogą prowadzić do uznania kogokolwiek za prezydenta kraju - czytamy na profilu premiera.

RadioZET.pl/MSZ