Zamknij

Dulkiewicz: wciąż dostaję pogróżki, najczęściej po ataku przez media narodowe

14.01.2021 09:59
Aleksandra Dulkiewicz
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

- Wciąż otrzymuję pogróżki. Wciąż chodzę z ochroną. Przedwczoraj znów byłam składać zeznania w dwóch sprawach – mówi prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz w internetowej części programu „Gość Radia ZET”. 

- Fala listów do mnie, maili, telefonów najczęściej zdarza się po tym, kiedy jest przypuszczony atak przez media narodowe, trwa to kilka dni – zdradza Aleksandra Dulkiewicz. - Jeden z panów, który zadzwonił, potem przepraszał. Mówił, że takie rzeczy mówią w Wiadomościach, że ludzie nie widzą już co myśleć – opowiada.

Prezydent Gdańska dopytywana o to, co zmieniło się w ciągu ostatnich 2 lat, odpowiada, że jej życie „zasadniczo się zmieniło”. – Na pewno stwardniałam – dodaje. Polityka krajowa? - W 2023 roku chciałabym ponownie ubiegać się o stanowisko prezydenta Gdańska – zapowiada Aleksandra Dulkiewicz.

Posłuchaj podcastu

Dulkiewicz w Radiu ZET: Będzie kłopot z naprawianiem Polski po rządach PiS

- Kiedy skończą się rządy PiS, to będziemy mieli kłopot, żeby naprawić naszą ojczyznę – uważa Gość Radia ZET Aleksandra Dulkiewicz. Jej zdaniem państwo jest „zawłaszczane”, a instytucje państwowe są „niszczone”. Porównywanie Polski do III Rzeszy? – Nigdy nie porównywałam, ale mówię o pewnych mechanizmach autorytarnych, które powoli w naszym kraju postępują. Niszczone są sądy, Trybunał Konstytucyjny, nie ma mediów publicznych. To dziś największe wyzwania – komentuje prezydent Gdańska

Dulkiewicz była również pytana o to, czy nadmorscy przedsiębiorcy przyłączą się do akcji protestacyjnej górali. - Otrzymujemy takie sygnały. Ferie zimowe przecież nie wszyscy spędzają tylko w górach – mówi w rozmowie z Beatą Lubecką. Aleksandra Dulkiewicz podkreśla, że gminy nadmorskie mają duży kłopot a „w ludziach burzy się krew”. Lockdown? - Różne decyzje można podejmować, ale trzeba też o nich uczciwie ludziom komunikować i wytłumaczyć – komentuje prezydent Gdańska. Dopytywana, ile jej miasto straciło wskutek pandemii i lockdownu, Dulkiewicz ocenia, że problem jest poważny. - Głównym źródłem wpływów do budżetu miasta jest PIT. Dynamika jest mniejsza. W budżecie, który został przegłosowany w grudniu, wpływy są o 120 mln mniejsze. To poważna dziura. To budowa jednej szkoły i przedszkola – tłumaczy Gość Radia ZET.

Zobacz także

Radio ZET