Zamknij

Ambasador Rosji w Oświęcimiu: Polska ma wobec nas dług nie do spłacenia

27.01.2020 18:05
Ambasada
fot. Siedziba Ambasady Rosji w Warszawie/Wikimedia.Commons

Polska ma wobec Rosji i innych państw byłego ZSRR dług nie do spłacenia, dziś istnieje ona dzięki zwycięstwu ZSRR w II wojnie światowej - powiedział w poniedziałek ambasador Rosji Siergiej Andriejew, uczestniczący w obchodach 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz. Dodał, że obecne relacje Warszawy i Moskwy są złe. 

W poniedziałek w Oświęcimiu z udziałem ponad 60 delegacji z całego świata odbywają się uroczystości upamiętniające 75. rocznicę wyzwolenia byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau organizowane przez Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Uczestniczy w nich także m.in. ambasador Rosji. 

Ambasador Rosji: Polska ma wobec nas dług nie do spłacenia

- Polska istnieje dzisiaj dzięki zwycięstwu Związku Radzieckiego w II wojnie światowej. Gdyby nie było tego zwycięstwa, to nie byłoby na tej ziemi ani Polski, ani Polaków. Wiadomo, jaki los wodzowie III Rzeszy gotowali temu krajowi i jego narodowi - powiedział Siergiej Andriejew.

Zobacz także

Dodał, że "z tego powodu, jeśli już mówić o długach, to Polska ma dług nie do spłacenia przed Rosją i przed innymi państwami byłego Związku Radzieckiego". Wyraził przy tym opinię, że "próby zrewidowania historii II wojny światowej są daleko nie nowe".

Teraz zbliża się 75. rocznica zwycięstwa narodu radzieckiego w Wielkiej Wojnie Ojczyźnianej. Po raz kolejny całemu światu przypomniane zostanie, kto pokonał faszyzm, kto wniósł decydujący wkład w zwycięstwo (...), kto wziął najaktywniejszy udział w formowaniu powojennego systemu stosunków międzynarodowych.

Siergiej Andriejew

Według słów dyplomaty właśnie to "nie wpisuje się w obecną wizję zachodnich partnerów, czy jak wolicie - oponentów, (wizję) tego, jak powinien być urządzony świat dzisiejszy". Jako Wielką Wojnę Ojczyźnianą w Rosji określa się tę część II wojny światowej w latach 1941-1945, gdy ZSRR walczył po stronie koalicji antyhitlerowskiej.

Zobacz także

Wypowiedź Andriejewa dla prasy przekazały media rosyjskie. Ambasador Rosji w Warszawie reprezentuje swój kraj w poniedziałek na obchodach w Polsce 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau.

"Warszawa ma teraz złe relacje z Moskwą"

Wcześniej rosyjski dziennik "Izwiestija" opublikował wywiad z Andriejewem, który ocenił, że "trudno powiedzieć, jaka część Polaków zgadza się z taką interpretacją historii, ale kształtowanie opinii publicznej właśnie w tym duchu wywiera silny wpływ, zwłaszcza na młodzież". Przyznał, że informację o wyzwoleniu 27 stycznia 1945 roku Auschwitz przez Armię Czerwoną "można znaleźć w podręcznikach i internecie", jednak - jego zdaniem - "Warszawa stara się w ostatnich latach rzadziej o tym wspominać".

Warszawa ma teraz złe relacje z Moskwą, tak więc również i historia jest interpretowana tak, jakby w przeszłości nic dobrego dla Polski od Rosji nie pochodziło. Niezaprzeczalny fakt wyzwolenia, co więcej - ocalenia przez Armię Czerwoną Polski i Polaków, jako państwa i jako narodu, przed zniszczeniem przez Niemcy hitlerowskie, usiłuje się teraz zatuszować masą pretensji historycznych do Rosji.

Siergiej Andriejew

Andriejew poinformował w wywiadzie, że ambasada w Warszawie nie dysponuje informacjami o tym, czy Rosja planuje zaproszenie prezydenta RP na obchody 9 maja, gdy Rosja świętować będzie 75. rocznicę zakończenia II wojny światowej.- Rosyjska placówka nie rozmawia obecnie ze stroną polską o inicjatywie stworzenia w Rosji archiwum dokumentów na temat II wojny światowej - dodał dyplomata.

RadioZET.pl/PAP