Zamknij

Amerykańscy senatorzy napisali list do Dudy. Chodzi o ustawę reprywatyzacyjną

20.07.2021 07:26
Andrzej Duda
fot. JACEK DOMINSKI/REPORTER

Grupa amerykańskich senatorów zwróciła się do Andrzeja Dudy, by nie podpisywał uchwalonej przez Sejm ustawy reprywatyzacyjnej. Nad nowymi przepisami pracuje obecnie Senat. Gdyby ustawa weszła w życie, umorzyłaby postępowania administracyjne m.in. o zwrot nieruchomości przejętych w Warszawie na mocy tzw. Dekretu Bieruta. Nie można by też zgłaszać nowych roszczeń. Pod koniec czerwca w stołecznym Biurze Spraw Dekretowych toczyło się około 8 tysięcy postępowań zwrotowych i odszkodowawczych.

Grupa 12 amerykańskich senatorów z obydwu partii opublikowała we wtorek list otwarty do prezydenta Andrzeja Dudy, apelując, by doprowadził do wycofania noweli kodeksu postępowania administracyjnego lub ją zawetował. Według senatorów prawo ma utrudnić reprywatyzację mienia w Polsce.

"Zdecydowanie uważamy, że to prawo znacznie zwiększyłoby istniejące trudności, które uniemożliwiają ofiarom i ich rodzinom ubieganie się o zwrot i rekompensatę za mienie bezprawnie zabrane im przez nazistowskie Niemcy i komunistyczny rząd Polski" - napisali w liście senatorzy.

Amerykańscy senatorzy napisali list do Dudy. Chodzi o ustawę reprywatyzacyjną

Według informacji PAP, głównym inicjatorem listu był Republikanin Marco Rubio z Florydy, a pozostałymi autorami są Demokratka Tammy Baldwin z Wisconsin, Demokrata z Nevady Jacky Rosen i Republikanin z Oklahomy James Lankford. Pod listem podpisało się też ośmiu innych senatorów, siedmiu Demokratów i jeden Republikanin. Rubio i Baldwin to autorzy ustawy JUST Act, która zobowiązała Departament Stanu do przedstawienia raportu nt. problemów ze zwrotem mienia w Polsce i innych krajach.

Politycy w liście apelują do prezydenta Dudy, by podjął działania na rzecz wycofania projektu procedowanego obecnie w Senacie, lub - gdyby został on przyjęty - do zawetowania go. Argumentują, że byłby to najlepszy sposób zademonstrowania przez Polskę swego "wyraźnego sprzeciwu wobec zbrodni nazistowskich Niemiec i wspieranych przez Sowietów polskich władz".

Politycy zwracają uwagę na zawarte w przyjętym przez Sejm projekcie zapisy wyznaczające 30-letni limit czasowy na zakwestionowanie decyzji odebrania mienia. Senatorzy podkreślają, że Polska była dotąd "sumiennym" kustoszem miejsc pamięci o Holokauście i "jej demokracja stanowi silny wyznacznik dla jej stałego zobowiązania na rzecz praworządności i praw człowieka". "Mocno wierzymy w to, że partnerstwo między Stanami Zjednoczonymi i Polską jest najsilniejsze wtedy, kiedy jesteśmy zjednoczeni w naszym zobowiązaniu na rzecz wolności i sprawiedliwości dla ofiar zbrodni popełnionych przez nazistów i komunistów" - konkludują senatorowie.

Wcześniej o wycofanie prawa apelował też amerykański Departament Stanu. Prawo spotkało się z również z gwałtowną reakcją Izraela, według którego ustawa zamknie drogę ocalonym z Holokaustu do dochodzenia roszczeń. Szef MSZ Izraela Jair Lapid oznajmił, że prawo jest 'hańbą' i poważnie zaszkodzi stosunkom między dwoma krajami.

Gdyby ustawa weszła w życie praktycznie zakończyłaby reprywatyzację w Warszawie. Jaka jest jej skala? - W Biurze Spraw Dekretowych toczy się ok. 8 tys. postępowań zwrotowych i odszkodowawczych dotyczących gruntów warszawskich – powiedziała pod koniec czerwca w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Monika Beuth-Lutyk, rzeczniczka stołecznego ratusza.

Odpowiedź polskiego MSZ

W odpowiedzi na list amerykańskich senatorów polski MSZ opublikował oświadczenie, twierdząc że wypowiedzi strony izraelskiej "wskazują na nieznajomość faktów i polskiego prawa", zaś ustawa stanowi realizację wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 2015 r. Resort zaznaczył, że "zmienione przepisy będą dotyczyły jedynie postępowań administracyjnych, w tym reprywatyzacyjnych", lecz "w żaden sposób nie ograniczają możliwości składania pozwów cywilnych w celu uzyskania odszkodowania".

Projekt jest obecnie w Senacie, a w poniedziałek senackie komisje przyjęły poprawki zmieniające najbardziej sporne przepisy. Chodzi np. o wydłużenie vacatio legis z 30 dni do 3 miesięcy i umożliwienie kontynuację wszczętych już postępowań. Senat ma omawiać tę nowelizację na najbliższym posiedzeniu zaplanowanym w tym tygodniu - od środy do piątku.

RadioZET.pl/PAP/"Dziennik Gazeta Prawna"/oprac. AK