Zamknij

Andrzej Duda: Rozumiem kobiety, które protestują. Czuję tę sytuację

28.10.2020 19:41
Andrzej Duda
fot. JACEK DOMINSKI /REPORTER

- Jestem bardzo zasmucony tą sytuacją. Przede wszystkim zacznę od tego, że kobiety, które protestują rozumiem. Czuję tę sytuację, choć wszyscy znają moje poglądy i wiedzą o tym, że jestem przeciwnikiem aborcji eugenicznej i mówiłem o tym wielokrotnie - powiedział w Polsat News Andrzej Duda.

Andrzej Duda zabrał głos na temat wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. zakazu aborcji endo-patologicznej. - Jestem bardzo zasmucony tą sytuacją. Przede wszystkim zacznę od tego, że kobiety, które protestują rozumiem. Czuję tę sytuację, choć wszyscy znają moje poglądy i wiedzą o tym, że jestem przeciwnikiem aborcji eugenicznej i mówiłem o tym wielokrotnie - powiedział w Polsat News prezydent.

- Natomiast spodziewałem się jednak, mimo wszystko, że Trybunał Konstytucyjny zostawi czas na to, aby przepisy w tym zakresie mogły zostać doprecyzowane dlatego, że o ile te przesłanki rzeczywiście nie były jasne i zgodzę się z Trybunałem, że spowodowały one sytuację niebezpieczną, bo jeżeli mowa była o dużym prawdopodobieństwem ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej życiu, to rozumiem, że Trybunał Konstytucyjny uznał, że w aspekcie norm konstytucyjnych te przesłanki są absolutnie niewystarczające  - powiedział Andrzej Duda.

Andrzej Duda: jestem przeciwnikiem aborcji eugenicznej

Jak podkreślił prezydent, "jeżeli chodzi o uszkodzenia płodu, to wady tzw. letalne, czyli te, które powodują śmierć dziecka natychmiast po urodzeniu (...), to jest jednak bardzo szczególna sytuacja. Jeżeli spojrzymy teraz na kobietę, która w takiej ciąży się znajduje to trzeba jasno powiedzieć, że jej sytuacja jest absolutnie dramatyczna i brak zrozumienia dla tej sytuacji jest czymś, z czym ja osobiście sobie także absolutnie nie radzę. I uważam, że musi być ten element tutaj uwzględniony, a do tej pory nie został" - mówił Duda.

Zobacz także

- Jestem dumny generalnie z mojej córki. Wiem, że w tej trudnej sytuacji nie było łatwo zabrać głos, a ona ma swoje zdanie i je wyraziła - powiedział Andrzej Duda i zaznaczył, że jest ono nieco odmienne od jego zdania. - Ja jestem tutaj bardziej konserwatywny, ona jest bardziej liberalna, ale jest osobą dorosłą i ma do tego pełne prawo. Ja nie uważałem, że kompromis jest dobry, choć trzeba przyznać, że pan prezydent Lech Kaczyński był zwolennikiem kompromisu aborcyjnego - podkreślił prezydent.

"Ja w Narodowej Radzie Rozwoju w ciągu poprzedniej kadencji poznałem ekspertów, którzy z całą pewnością byliby w stanie pomóc w pracach i jestem gotów ich o to poprosić; jestem gotów się tutaj zaangażować w tę pracę po to, by powstało rozwiązanie, które będzie niosło spokój społeczny i które będzie rzeczywiście uznane za myślenie o zdrowiu i prawach kobiet we właściwym tego słowa znaczeniu" - oświadczył prezydent w Polsat News.

Zobacz także

Andrzej Duda potępił jednak akty agresji pojawiające się na protestach w całej Polsce, szczególnie te dotyczące kościołów. - Rozmawiałem z wieloma kobietami, wiem, że zaniepokojenie jest bardzo duże. Oczywiste, że w demokratycznym państwie protesty są normalne. Jest wolność zgromadzeń, natomiast akty agresji i znieważanie uczuć religijnych, to jest coś, na co nie ma miejsca. Proszę i wzywam do spokoju, do rozsądku, by zachować się w sposób stonowany. Tę i wiele innych spraw można załatwić - mówił prezydent.

RadioZET.pl/ Polsat News