Zamknij

Prezydent w ogniu krytyki opozycji. "Wstyd, tchórzostwo, żegnamy Andrzeja Dudę"

07.03.2020 09:28
Andrzej Duda, Jacek Kurski
fot. PAP/Radek Pietruszka,Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Politycy opozycji nie mają złudzeń – prezydent Andrzej Duda nie skorzystał z możliwości pokazania swojej niezależności składając podpis pod tzw. ustawą abonamentową. W PiS dziękują za jego decyzję, choć nieoficjalnie wiadomo, że „ceną” za podpis była dymisja szefa telewizji publicznej, Jacka Kurskiego.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku 

Andrzej Duda podpisał ustawę abonamentową. Z tytułu rekompensaty za utracone wpływy z TVP, Polskie Radio i ich regionalne oddziały dostaną łącznie 1,95 miliarda złotych.

Zobacz także

Decyzja o podpisaniu ustawy zapadła późnym wieczorem. Prezydent przekonywał, że nie ma wątpliwości co do tego, że ogromne środki powinny trafić na media publiczne. Tłumaczył się też z narracji opozycji, która apelowała o weto i przeznaczenie środków na leczenie onkologiczne w szpitalach.

Opozycja bez cienia złudzeń: Wstyd, tchórzostwo

W kulisach sporo mówiło się o możliwym wecie ustawy, czy nerwowych rozmowach prezydenta z prezesem PiS, Jarosławem Kaczyńskim. Wczoraj stało się jasne, że ceną za podpis ustawy jest rezygnacja Jacka Kurskiego we stanowiska szefa zarządu TVP. Opozycja nie zostawia na prezydencie suchej nitki. W większości komentarzy dostrzega publiczną ustawkę.

Stracił Pan szansę, żeby oprzytomnieć. Podpisuje Pan ustawy bez namysłu. Wiem jedno, tego podpisu Polacy Panu nie zapomną. 2 mld na kłamstwa TVP, a nie na onkologię – wstyd

- pisała na Twitterze Małgorzata-Kidawa-Błońska, rywalka Dudy w walce o prezydenturę.

Szef PO, Borys Budka uderzył w mocniejszy ton.  

Szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz pozwolił sobie na porównanie meczowe. „Zostało kilka tygodni. Wytrzymamy. Żółta kartka 10 maja, czerwona 24 i żegnamy Andrzeja Dudę”.

O niemożliwości wybicia się na niezależność pisał za to Szymon Hołownia.

Wszystko to, gdy mu spadają sondaże i gdy jego szef zaczyna straszyć wymianą go na lepszy model

- napisał niepartyjny kandydat na prezydenta.

Sytuację wokół ustawy abonamentowej skomentował też Krzysztof Bosak. Kandydat na prezydenta z Konfederacji uznał otoczkę za kuriozalną.

- To co dzieje się wokół gigantycznych pieniędzy z budżetu dla TVP jest kuriozalne i wystawia na szwank powagę państwa - ocenił. Zapowiedział, że w poniedziałek skieruje do NIK wniosek "o pilną kontrolę zarządzania finansami w TVP".

W najmocniejszy ton uderzył wicemarszałek Sejmu, Włodzimierz Czarzasty (Lewica).

Zadowolony z obrotu sprawy jest wicemarszałek Senatu, Stanisław Karczewski. Polityk PiS dostrzega w trudnym porozumieniu „konsensus”. Z kolei wicerzecznik PiS, Radosław Fogiel, stwierdził, że opozycja niegodnie zagrała "cierpieniami pacjentów onkologicznych". Przypominał, że w ostatnich pięciu latach finansowanie tej części medycyny wyniosło 4 miliardy złotych.

Nocne odwołanie Kurskiego

Szef Rady Mediów Narodowych, kontrolujących co do zasady zarząd TVP, przekazał, że późną nocą Rada większością głosów zdecydowała o odwołaniu Jacka Kurskiego ze stanowiska szefa zarządu telewizji.

Zobacz także

Do poniedziałku Rada Mediów Narodowych w korespondencyjnym głosowaniu ma rozstrzygnąć w sprawie odwołania prezesa TVP Jacka Kurskiego

- informował w piątek Czabański.

Zaznaczył jednak, że z 5-osobowego składu RMN, wpłynęło już 4 wnioski za odwołaniem Kurskiego. Z relacji Wirtualnych Mediów wynika, że ostatni z członków Rady również opowiedział się za odwołaniem Kurskiego.

Wcześniej, jeszcze przed podpisaniem ustawy abonamentowej, szef TVP oddał się do dyspozycji prezydenta. Zapewnił o tym na piśmie, mimo tego, że formalnie szef TVP nie podlega głowie państwa.

RadioZET.pl/PAP/Wirtualne Media