Zamknij

Andrzej Duda nie był inwigilowany. "Nie wykryto żadnych śladów"

11.02.2022 10:24
Andrzej Duda nie był inwigilowany
fot. HANNIBAL HANSCHKE /AFP /East News

Prezydent Andrzej Duda nie był inwigilowany – zapewnia w rozmowie z Radiem ZET osoba z najbliższego otoczenia głowy państwa. Jak przyznaje, w Kancelarii Prezydenta słyszano o możliwym podsłuchiwaniu Andrzeja Dudy, ale rygory bezpieczeństwa są bardzo duże, a telefony najważniejszych osób w państwie sprawdzane są regularnie i rutynowo.

Jak ustaliło Radio ZET, na telefonie prezydenta nie wykryto żadnych śladów podsłuchiwania czy inwigilacji. Sprawdzany miał być również telefon jednego z prezydenckich ministrów – na nim także nie było śladów podsłuchiwania. Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski ujawnił dziś w Gościu Radia ZET, że słyszał kuluarowe plotki o czymś, co mogłoby dotyczyć podsłuchów najważniejszych urzędników państwowych, łącznie z prezydentem.

- Od wczoraj słyszę kuluarowe plotki, że pojawia się coś, co mogłoby dotyczyć podsłuchów najwyższych urzędników państwowych, łącznie z prezydentem. Chcę zobaczyć kto w obozie rządowym na kogo ma haki – mówi Gość Radia ZET Krzysztof Gawkowski. Szef klubu Lewicy dodaje: - Mówimy "opozycja, opozycja", ale proszę sobie wyobrazić, że okazuje się, że minister koordynator służb specjalnych podsłuchiwał prezydenta czy premiera. Jego zdaniem haki na "swoich" mogą być ważniejsze dla rządzących, niż haki na opozycję.

Radio ZET: Andrzej Duda nie był inwigilowany

Lider Kukiz'15 Paweł Kukiz złożył w czwartek 10 lutego wniosek o powołanie sejmowej komisji śledczej ds. inwigilacji. Pod wnioskiem podpisali się przedstawiciele klubów i kół opozycyjnych. Na wspólnej konferencji zadeklarowali oni, że poprą kandydaturę Kukiza na przewodniczącego komisji.

Kukiz podkreślił na konferencji prasowej, że ostatnie doniesienia o możliwości podsłuchiwania polityków czy generalnie obywateli są bulwersujące. - Natomiast komisja - jeśli powstanie, mam nadzieję - zajmie się również okresem rządów Platformy Obywatelskiej. Także tymi sprawami nie do końca wyjaśnionymi przy podsłuchiwaniu dziennikarzy i generalnie używania tej techniki operacyjnej przez każdą władzę od 2005 roku po ostatnie dni - powiedział.

Pomysł powołania komisji śledczej ws. inwigilacji, to pokłosie ustaleń działającej przy Uniwersytecie w Toronto grupy Citizen Lab. Podała ona, że za pomocą opracowanego przez izraelską spółkę NSO Group oprogramowania Pegasus byli inwigilowani mec. Roman Giertych, prokurator Ewa Wrzosek i senator KO Krzysztof Brejza. Do telefonu polityka miano się włamać 33 razy w okresie od 26 kwietnia 2019 r. do 23 października 2019 r., gdy był on szefem sztabu KO przed wyborami parlamentarnymi.

Później Agencja Associated Press poinformowała, że według Citizen Lab mieli być szpiegowani przy użyciu programu Pegasus także lider AgroUnii Michał Kołodziejczak i Tomasz Szwejgiert - współautor książki o szefie resortu spraw wewnętrznych i administracji, byłym szefie CBA Mariuszu Kamińskim.

RadioZET.pl

C