Czy Banaś powinien odejść? Duda stawia sprawę jasno: no mercy, nie ma litości

21.10.2019 08:00
Andrzej Duda
fot. PAP

– Jeśli którykolwiek zarzut z przedstawianych szefowi NIK Marianowi Banasiowi w mediach okaże się prawdziwy, to musi on odejść, no mercy, nie ma litości – powiedział w wywiadzie dla poniedziałkowego wydania „Polski Times” Andrzej Duda. Prezydent wypowiedział się także na temat przyszłorocznych wyborów prezydenckich, w których prawdopodobnie będzie walczył o reelekcję. 

Prezydenta spytano, jak patrzy na sprawę poważnych zarzutów kierowanych pod adresem Banasia. „Ta sprawa musi być szczegółowo wyjaśniona, to pewne. To jest zbyt poważna instytucja, żeby cokolwiek tu zlekceważyć. Odpowiednie służby muszą zrobić w tej sprawie wszystko. No mercy, nie ma litości” – powiedział Andrzej Duda.

Prezydent o sprawie szefa NIK i ewentualnym odejściu Banasia

Na pytanie, czy jest zaniepokojony powrotem szefa NIK do pełnienia funkcji, mimo że jego sprawa nie została ostatecznie wyjaśniona, prezydent powiedział: „Oczywiście. Bardzo mnie to niepokoi”. Zaznaczył, że choć w polskim systemie prawnym istnieje domniemanie niewinności, to z uwagi na dobro państwa instytucja tak ważna jak NIK musi cieszyć się nieskazitelną opinią. „Nie ma wątpliwości, że jeśli którykolwiek zarzut z przedstawianych w mediach okaże się prawdziwy, to Marian Banaś musi odejść” – zaznaczył.

Zobacz także

Dopytywany, czy nie jest zawiedziony działaniem służb w tym kontekście, oraz tym, że nie sygnalizowały one żadnych problemów wokół Banasia, prezydent przyznał, że jest zdziwiony. „Przyznam, że wydawało mi się, że to kandydat dobrze zbadany, tym bardziej że Marian Banaś w poprzednim rządzie PiS był wiceministrem finansów. Wielokrotnie spotykałem go przy różnych okazjach w Krakowie. I nigdy nie dochodziły mnie żadne sygnały, że może być z nim związana jakakolwiek negatywna historia; przeciwnie, zawsze Marianowi Banasiowi towarzyszyła opinia człowieka krystalicznie uczciwego” – zaznaczył prezydent. 

Duda o starcie w wyborach prezydenckich 

Andrzej Duda, pytany o to, czy przesądzone jest, że będzie starał się o reelekcję, powiedział: „Jestem względnie młodym człowiekiem i nie wybieram się jeszcze na emeryturę”. Na uwagę, że po stronie opozycyjnej ruszyły próby wyłonienia kontrkandydata dla niego w wyborach prezydenckich, Andrzej Duda zaznaczył, że spokojnie przygląda się tym działaniom, a każde ugrupowanie będzie podejmować w tej sprawie decyzję we własnym zakresie, biorąc pod uwagę swoje interesy.

Zobacz także

Pytany, czy rywalizacja z kobietą byłaby inna, prezydent odparł: „Nie sądzę”. Dopytywany, czy obawiałby się stanięcia do walki z Donaldem Tuskiem, Andrzej Duda stwierdził, że „ktoś, kto czegokolwiek czy kogokolwiek się boi, nie może być Prezydentem RP”.

Andrzej Duda, pytany o słowa Tuska, że nadchodzące wybory prezydenckie będą miały strategiczne znaczenie, podkreślił, że jeśli zmiany realizowane przez obecny rząd mają być kontynuowane, podobnie jak jego zobowiązania, które on sam uważa za korzystne społecznie, to „bardzo ważne jest sprawowanie urzędu przez takiego prezydenta, który chce je realizować”.

RadioZET.pl/PAP