Zamknij

Duda przestrzegł żołnierzy. "Nasz kraj jest w zagrożeniu"

PAP
15.08.2022 15:00
Andrzej Duda i Rajmund Andrzejczak
fot. PAP/Paweł Supernak

Nasz kraj bezpośrednio znalazł się w zagrożeniu; nie tylko granica Rzeczypospolitej jako taka - mówił w poniedziałek podczas uroczystości Święta Wojska Polskiego prezydent Andrzej Duda.

Prezydent Andrzej Duda, wraz z premierem Mateuszem Morawieckim, ministrem obrony Mariuszem Błaszczakiem i korpusem generalskim, wziął udział w centralnych obchodach Święta Wojska Polskiego na placu Piłsudskiego w Warszawie. W tym roku zrezygnowano z militarnej defilady, na rzecz mniejszych wydarzeń i wojskowych pikników.

Duda podkreślił, że "nasz kraj bezpośrednio znalazł się w zagrożeniu". Nawiązał w ten sposób do wojny w Ukrainie. - Nie tylko granica Rzeczypospolitej jako taka - doprecyzował. 

Święto Wojska Polskiego. Bez hucznych obchodów

- Nie było to tylko i wyłącznie zagrożenie migracyjne - mówił prezydent, nawiązując do wydarzeń sprzed kilku miesięcy na granicy polsko-białoruskiej. - To było zagrożenie, którego podtekstem było to, czego najbardziej się wtedy obawialiśmy i o czym my - jako politycy analizujący i rozważający tę sytuację i podejmujący decyzje o kolejnych działaniach i środkach, które będą podejmowane - mówiliśmy cicho między sobą - wspominał Andrzej Duda.

Wyjaśnił, że mówiono, iż "to nie jest spektakularna i odosobniona akcja". - Ale, że jest to część szerszego planu, który realizują ci, którzy są wrogo nastawieni wobec Rzeczypospolitej, wobec wspólnoty europejskiej. Że być może jest to po prostu próba tego, czy Polacy staną na wysokości zadania obrony swojej ojczyzny z pełną odpowiedzialnością, pełnym profesjonalizmem, ale także i pełną determinacją - kontynuował. 

Dziękujemy za wytrwałą służbę dla ojczyzny, za dzielność, za odpowiedzialność, za wzorowe codzienne wykonywanie obowiązków, czasem z narażeniem życia - powiedział prezydent, zwracając się do żołnierzy.

Podkreślił: - Rosja i reżim rosyjski złamali wielkie tabu, które było cały czas twardą granicą bezpieczeństwa od czasów II wojny światowej, że żadne mocarstwo nie atakuje drugiego państwa w sposób frontalny, po to, by odebrać wolność, po to, by odebrać niepodległość, po to, by odebrać ziemię, po to, by zakwestionować egzystencję państwa i narodu.

Andrzej Duda podziękował za pomocy świadczoną Ukrainie i jej obywatelom. - Dziękuję wam z całego serca, że choć nie z bronią w ręku - jesteśmy tego uczestnikami poprzez naszą pomoc, którą świadczymy Ukrainie i Ukraińcom poprzez służbę naszych żołnierzy przez cały okres tego konfliktu, poprzez wsparcie, jakiego nam, a przede wszystkim Ukrainie udzielają nasi sojusznicy - powiedział prezydent.

RadioZET.pl/PAP - Daria Kania, Jakub Borowski

C