Zamknij

Andrzej Duda ułaskawił dilerkę. "Jeździ autem za kilkaset tys. zł i chwali się wielkim domem"

28.06.2022 11:29

Andrzej Duda ułaskawił 32-letnią Paulinę P. Jak donosi dziennik "Fakt", kobieta ma na koncie wyroki za kradzież i handel mefedronem. Prezydent kierował się "względami humanitarnymi".

Andrzej Duda/Paulina P.
fot. Pawel Wodzynski/East News/Instagram

Paulina P. miała wejść w konflikt z prawem już jako 20-latka. Sąd skazał wtedy mieszkankę jednego z dużych miast na wschodzie Polski za kradzież słodyczy, odzieży i paska damskiego z Tesco - informuje "Fakt". Skończyło się na karze roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata, grzywnie w wysokości 500 złotych oraz dozorze kuratora.

Kolejny raz policja natrafiła na ślad kobiety cztery lata później. Rozpracowywano wtedy szajkę złodziei samochodów. Uwagę funkcjonariuszy Centralnego Biura Śledczego zwróciła grupa sprzedająca narkotyki na dużą skalę. W jej skład wchodzili Paulina P., jej brat, ojciec i macocha.

Policjanci udawali klientów zainteresowanych kupnem mefedronu. Podczas akcji "Gemini" wpadł brat Pauliny P. i jej ówczesny partner Michał S., który obciążył zeznaniami swoją dziewczynę. Ustalono, że kobieta sprzedała około dwóch kilogramów narkotyku, kiedy jej chłopak przebywał w areszcie tymczasowym.

Paulina P. skazana. Lekceważyła prawo

Rodzina Pauliny P. przyznała się do winy i poszła na układ z prokuratorem. Kobiecie wymierzono karę dwóch lat pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania na pięć lat, dozór kuratora, grzywnę w wysokości 2 tys. zł, nawiązkę na rzecz stowarzyszenia Monar w kwocie 1,5 tys. zł oraz przepadku 10 tys. zł, które uzyskała ze sprzedaży mefedronu.

Według ustaleń "Faktu" P. trafiła do Warszawy, gdzie wielokrotnie lekceważyła obowiązek kontaktów z kuratorem. W 2017 roku kurator zwrócił się do sądu o odwieszenie jej kary więzienia. – Skazana zmieniła miejsce zamieszkania bez zgody sądu – argumentowano. Sąd nie przychylił się wówczas do wniosku kuratora, uznając, że kobieta zasługuje na szansę.

P. jednak dalej lekceważyła prawo. Zmieniając kilka razy adresy, nie informowała o tym ani sądu, ani prokuratora. 5 listopada Sąd Rejonowy Warszawa-Wola ostatecznie przychylił się do wniosku kuratora i odwiesił wykonanie kary. 17 lutego 2021 roku Paulina miała rozpocząć odsiadywanie wyroku 2 lat pozbawienia wolności.

Nie chciała się jednak pogodzić z decyzją sądu. "Rozpoczęła batalię o wstrzymanie wykonania kary, jej odroczenie oraz zamianę m.in. na prace społeczne. W kwietniu tego samego roku sąd odroczył jej o pół roku pójście do więzienia, uzasadniając, że przez 6 miesięcy powinna zorganizować dzieciom opiekę na czas odbywania kary za kratami" - czytamy w "Fakcie". Obrońcy kobiety tłumaczyli również, że do więzienia ma trafić partner kobiety Paweł K. Wykonanie kary zostało odroczone do 7 października 2021 roku.

Andrzej Duda ułaskawił celebrytkę. Tajemnicza notatka

Obrońcy Pauliny P. w maju złożyli do prezydenta Andrzeja Dudy wniosek o ułaskawienie swojej klientki. Jak podaje "Fakt", jako argument podali jej "duży kredyt" i konieczność rezygnacji z pracy w przypadku odsiadki. Poruszyli też kwestię Pawła K., skazanego na 4,5 roku pozbawienia wolności za handel narkotykami.

„»Sz.P. Dyrektorze, proszę o wszczęcie z urzędu z opisem sprawy«, podpisano: MPy…" - brzmiała treść notatki. Prezydent sam zainicjował postępowanie o wydaniu prawa łaski. Nie wiadomo jednak, kto był adresatem komunikatu.

Sąd rejonowy oraz Prokurator Generalny sprzeciwiły się ułaskawieniu kobiety. Stwierdzono, że w życiu skazanej nie wystąpiły okoliczności, które uzasadniałyby darowanie jej kary. Prezydent jednak zignorował te opinie i 11 maja 2022 roku zastosował wobec Pauliny P. prawo łaski przez warunkowe zawieszenie wykonania kary 2 lat pozbawienia wolności na okres 2 lat, z ustanowieniem kuratora sądowego.

„Prezydent miał na uwadze względy humanitarne, z powodu których orzeczona kara jawiła się jako nadmiernie surowa - bardzo trudną sytuację rodzinną, a także odległy termin popełnienia czynu, prowadzenie ustabilizowanego trybu życia, wywiązanie się ze wszystkich obowiązków finansowych wynikających z wyroku i wyrażenie skruchy przez osobę skazaną” - poinformowała Kancelaria Prezydenta, cytowana przez "Fakt".

W sierpniu 2021 roku w jednym z wniosków o zamianę kary więzienia na prace społeczne Paulina P. deklarowała, że jej miesięczny dochód waha się od 20 do 30 tysięcy złotych. Z ustaleń dziennika wynika, że kobieta "w mediach społecznościowych pozuje na celebrytkę i chwali się wystawnym życiem. Gdy zerwała się z radaru kuratorowi, nie stroniła od podróży. Jeździ autem wartym kilkaset tysięcy złotych i chwali się wielkim domem (z akt wynika, że wzięła na niego kredyt w 2020 roku)" - czytamy.

RadioZET.pl/"Fakt"