Zamknij

Merkel rozmawiała z Morawieckim. Wcześniej dwa razy dzwoniła do Łukaszenki

PAP
17.11.2021 21:09
Angela Merkel i Mateusz Morawiecki
fot. Krystian Maj/KPRM/Flickr/PD

Premier Mateusz Morawiecki rozmawiał w środę telefonicznie z kanclerzem Niemiec Angelą Merkel. Tematem była eskalacja kryzysu przy granicy z Białorusią. W ostatnich dniach szefowa niemieckiego rządu dwukrotnie dzwoniła do dyktatora Alaksandra Łukaszenki.

O rozmowie Morawieckiego z Merkel podała w środę wieczorem kancelaria premiera, jak i biuro szefowej niemieckiego rządu. Według rzecznika rządu federalnego Steffena Seiberta tematem rozmowy była „ścisła niemiecko-polska współpraca”, dotycząca niepokojącej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Podczas rozmowy z polskim szefem rządu „kanclerz podkreśliła pełną solidarność strony niemieckiej z Polską”. Wcześniej w środę Seibert poinformował, że w tym dniu odbyła się druga rozmowa telefoniczna Angeli Merkel i dyktatora Białorusi Alaksandra Łukaszenki.

Merkel zadzwoniła do Morawieckiego. Wcześniej rozmawiała z Łukaszenką

Według rzecznika kanclerz podkreśliła potrzebę zapewnienia „pomocy humanitarnej i możliwości powrotu” osobom poszkodowanym, przy wsparciu międzynarodowych instytucji, takich jak Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) i Międzynarodowa Organizacja do spraw Migracji (IOM), a także we współpracy z Komisją Europejską.

Państwowa agencja BiełTA podała, że Łukaszenka i Merkel w środę po raz drugi rozmawiali telefonicznie o sytuacji na granicy Białorusi i Polski oraz że uzgodnili, że podjęte zostaną wstępne rozmowy między Mińskiem a UE w sprawie migrantów.

O rozmowy Angeli Merkel z Alaksandrem Łukaszenką oraz prezydenta Francji Emmanuela Macrona z prezydentem Rosji Władimirem Putinem, oraz czy Polska otrzymała informacje wyprzedzające o tych rozmowach, był w środę rano pytany w TVP Info Piotr Müller.

Rzecznik rządu potwierdził, że wcześniej te informacje zostały przekazane, w szczególności jeżeli chodzi o rozmowę z Łukaszenką. - Osobiście - szczerze mówiąc - mnie dziwią (te rozmowy - przyp. red.), bo to jest w jakimś sensie akceptacja jego wyboru. Rozumiem, jaka jest sytuacja, ale uważam, że to nie jest dobry krok - dodał. 

RadioZET.pl/PAP - Rafał Białkowski