Zamknij

Minister przeciw ustawie Kaczyńskiego. Twierdzi, że PiS zdradza wieś

15.09.2020 19:41
Jan Krzysztof Ardanowski
fot. Tomasz Jastrzębowski/REPORTER

Minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski w liście do polityków PiS ostrzega przed poważnymi konsekwencjami politycznymi przyjęcia zmian w ustawie o ochronie zwierząt - informuje we wtorek Onet.pl. Według portalu, Ardanowski napisał, że ustawa trwale zrazi do PiS elektorat wiejski, nie przynosząc jednocześnie partii rządzącej nowych wyborców. 

Zdaniem Onetu, Ardanowski w liście przypomniał m.in., że to wieś przesądziła o zwycięstwie Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich. Minister miał w nim stwierdzić, że zdaniem rolników PiS zdradza wieś, przestaje być jej obrońcą, a deklaracje składane przez najważniejszych polityków przed wyborami były tylko hasłami propagandowymi i elementem walki o elektorat wiejski.

Ardanowski pisze list do polityków PiS. Sprzeciwia się ustawie o ochronie zwierząt

- Straty wizerunkowe Prawa i Sprawiedliwości będą trwałe i bardzo trudne do odwrócenia, niemożliwe do zrekompensowania jakimikolwiek środkami przed następnymi wyborami, a urazy historyczne, żal i rozczarowanie chłopów mogą w trwały sposób zmienić geografię polityczną polskiego społeczeństwa - miał ostrzec w liście Ardanowski.

Zobacz także

Minister rolnictwa ocenił w liście również, że cała sprawa uderzy w wiarygodność prezydenta, premiera i jego samego, bo jako szef resortu był "pewnego rodzaju żyrantem wsparcia PiS dla wsi". Przypomniał również dane, wedle których w ostatnich wyborach prezydenckich Andrzeja Dudę poparło 81 proc. polskich rolników, a jesienią 2019 roku 71 proc. z nich zagłosowało na PiS w wyborach parlamentarnych. 

Według Onetu, Ardanowski stwierdza, że projekt ustawy psuje dotychczasowe przepisy, nakazuje policji chronić aktywistów przed właścicielami zwierząt, nie zawiera przepisów o obowiązkowym czipowaniu zwierząt, nie uwzględnia zaawansowanych prac w zakresie dobrostanu wszystkich gatunków zwierząt prowadzonych w Ministerstwie Rolnictwa.

Ardanowski odejdzie z rządu?

Jan Krzysztof Ardanowski zwraca jednocześnie uwagę na fakt, iż projekt ustawy popiera Lewica. "W sensie politycznym lewica antykościelna, występująca przeciw rodzinie, popierająca ideologię LGBT, oskarżająca polityków o zgubny wpływ na klimat, w sposób demagogiczny stawiająca prawa zwierząt przed ludźmi, czyli ci, którzy medialnie popierają zgłoszoną ustawę, co do zasady nie zagłosują na Prawo i Sprawiedliwość. Ustawa trwale zrażająca elektorat wiejski nie przyciąga do PiS żadnych nowych środowisk" - czytamy w cytującym obszerne fragmenty pisma artykule Onetu. 

Zobacz także

Warto dodać, że treść listu ujawniona została przed planowaną na przełom września i października rekonstrukcją rządu Mateusza Morawieckiego. Z medialnych doniesień wynika, że Ardanowski jest jednym z ministrów, którym najbardziej grozi dymisja - ponoć sympatią nie darzy go prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak pisze Onet, "opublikowany dziś list może to przesądzić". 

Ustawa o ochronie zwierząt. Popiera ją m.in. Jarosław Kaczyński

Skierowany do I czytania w Sejmie projekt, podpisany przez 22 posłów PiS - w tym Jarosława Kaczyńskiego - przewiduje m.in. zakaz hodowli zwierząt na futra, wzmocnienie społecznej kontroli warunków, w jakich zwierzęta są przetrzymywane, zakaz wykorzystywania zwierząt w celach rozrywkowych i widowiskowych, zakaz stałego trzymania zwierząt na uwięzi i określenie minimalnych wymiarów kojców oraz ograniczenie możliwości uboju rytualnego.

Projekt zakłada też wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych w celu pozyskania z nich futer, z wyjątkiem królika. Jak czytamy w uzasadnieniu, chów i hodowla zwierząt w tym celu powodują zbędne cierpienie zwierząt, a ponadto niektóre fermy negatywnie wpływają na środowisko naturalne. 

Zobacz także

Jak nieoficjalnie informuje Onet, projektu może nie poprzeć Solidarna Polska, co dodałoby smaczku toczącym się od dłuższego czasu negocjacjom koalicyjnym wewnątrz Zjednoczonej Prawicy. Przeciw ustawie zagłosuje też na pewno Konfederacja, w całości poprze ją natomiast Lewica. 

KO zapowiada poprawki, PSL zaprezentuje też własna "piątkę dla środowiska"

Z kolei Koalicja Obywatelska - jak zapowiedział jej lider Borys Budka - zamierza złożyć poprawki do projektu. Mają one przewidywać m.in. wsparcie dla branż, których ewentualnie dotkną planowane ograniczenia. KO będzie ponadto oczekiwać od rządu informacji na temat branży hodowców zwierząt futerkowych czy producentów mięsa z uboju rytualnego. Chodzi m.in. o liczbę zatrudnionych w nich pracowników.

Zobacz także

Kolejne poprawki mają zmierzać do uzupełnienia projektu PiS o rozwiązania prawne, które znalazły się w dwóch propozycjach KO dotyczących ochrony zwierząt - chodzi m.in. o obowiązkowe czipowanie zwierząt domowych i tworzenie ich rejestrów, co miałoby ograniczyć zjawisko bezdomności np. psów i kotów.

Własne poprawki zapowiedziało już Polskie Stronnictwo Ludowe. PSL zaprezentuje ponadto własną "piątkę dla środowiska", gdzie mowa będzie m.in. o walce z suszą, OZE oraz poprawie dobrostanu zwierząt.

RadioZET.pl/PAP/Onet.pl