Zamknij

Wolontariusze Róży Thun oblani fekaliami podczas roznoszenia ulotek

Redakcja
19.05.2019 10:02
Wolontariusze Róży Thun oblani fekaliami podczas roznoszenia ulotek
fot. MAREK LASYK/REPORTER/East news

Jest powód do niepokoju, bo wiemy, że złe słowo niestety obraca się w czyn. Bardzo bym chciała żeby reagować bardzo ostro, bo zaczyna być niebezpiecznie – oceniła kandydatka KE w wyborach do Parlamentu Europejskiego, europosłanka PO Róża Thun, odnosząc się do ataku na jej wolontariuszy w Kielcach.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Liderka listy Koalicji Europejskiej w wyborach do PE w okręgu małopolsko-świętokrzyskim, w sobotę podczas wieczornej konferencji prasowej w Kielcach, odniosła się do sytuacji, która miała miejsce w tym mieście po południu. Trójka wolontariuszy sztabu Thun (w wieku 19 lat i dwoje 17-latków) w czasie kiedy rozdawali w centrum miasta ulotki wyborcze, w koszulkach z napisem "Róża Grafin von Thun und Hohenstein. Konkretnie. Dla Ciebie", zostały oblane fekaliami.

Zobacz także

Oblani "śmierdzącą cieczą”

W sobotę około godziny 15.00 do jednego z kieleckich komisariatów zgłosiło się troje młodych ludzi.

Zobacz także

- Zawiadomili nas, że rozdając ulotki jednego z kandydatów do europarlamentu, zostali z wyższej kondygnacji jednej z kamienic oblani śmierdząca cieczą. Zawiadomienie o możliwość popełnienia wykroczenia zostało przyjęte. Obecnie ustalamy, kto mógł dopuścić się tego czynu – opisywał Damian Janus z biura prasowego świętokrzyskiej policji. Dodał, że ciecz nie była żrącą substancją i nie spowodowała żadnych obrażeń u zgłaszających sprawę.

Posłanka do PE, nawiązała też do sobotniego zdarzenia, które miało miejsce w Busku-Zdroju. Przed południem dwaj policjanci zostali tam zaatakowani podczas interwencji przed jednym z miejscowych marketów – zostali zranieni nożem. W związku ze sprawą zatrzymano dwie osoby – jedna z nich to buski miejski radny. Wg sztabu Thun w piątek ten sam radny towarzyszył w Kielcach startującemu z list PiS w wyborach do PE posłowi Michałowi Cieślakowi. Na jednym z placów miał podjeść do wolontariusza Thun rozdającego jej ulotki (jednego z poszkodowanych potem w sobotę) – miał położyć mu rękę na plecach i sugerować, że nie powinien w tym miejscu rozdawać ulotek kandydatki KE w wyborach.

- Dzielmy się naszym ogromnym niepokojem - jak przemoc narasta, do czego mowa nienawiści potrafi prowadzić, do czego prowadzi bezkarność- podkreśliła Thun podczas konferencji.

"Żądamy wyciągnięcia wniosków"

- Zaczyna się od osób publicznych – pan europoseł Ryszard Czarnecki porównał mnie ze szmalcownikami – bezkarny, choć skargę złożyłam już bardzo dawno temu. Na szubienicach wieszano nasze portrety - bezkarnie, skargę złożyliśmy bardzo dawno temu (...) Groźby odebrania mi życia pojawiają się ciągle w internecie - składam to wszystko na policję i na prokuraturę - bardzo mało dzieje się w tej sprawie. Bezkarność się szerzy. Moje banery, plakaty wyborcze są oznaczane swastykami (...), zrywane, niszczone - nic się nie dzieje. Kompletna bezkarność – oceniła Thun.

Zobacz także

Podczas konferencji szef świętokrzyskiej PO poseł Artur Gierada zaprezentował zdjęcia z portali społecznościowych, które - według sztabu Thun – pokazują zatrzymanego radnego z buska m.in. z posłem Cieślakiem i minister przedsiębiorczości i technologii Jadwigą Emilewicz, oraz z wicepremier Beatą Szydło (liderka listy PiS do PE w okręgu małopolsko-świętokrzyskim).

- Żądamy dziś kategorycznego odcięcia się pani premier Beaty Szydło, polityków PiS od tej sytuacji, ale również i wyciagnięcia wniosków. Ponieważ nam się wydawało, że ta debata ostra która miała miejsce, która doprowadziła m.in. do tragedii jaka była w Gdańsku – po zabiciu prezydenta Pawła Adamowicza – że wtedy przyjdzie jakaś refleksja. Ale tej refleksji nie ma, ten język jeszcze bardziej się zaostrza, zarówno ze strony polityków PiS jak i części mediów publicznych – dodał Gierada.

RadioZET/PAP