Zamknij

Awantura w Sejmie. Kaczyński o "agentach Putina". "Hańba, hańba!"

PAP
14.09.2022 11:34

Wiedziałem, że tu jest agentura prezydenta Rosji Władimira Putina, ale że tak liczna nie - powiedział w środę w Sejmie prezes PiS Jarosław Kaczyński, reagując na wypowiedź m.in. posła Andrzeja Rozenka (PPS). - To, co Antoni Macierewicz od 12 lat robi jest po prostu kłamstwem smoleńskim - mówił Rozenek.

Jarosław Kaczyński
fot. Piotr Molecki/East News

W środę Sejm rozpoczął posiedzenie. Na początku obrad głos zabrał poseł Andrzej Rozenek (PPS). - Pani marszałek, Wysoka Izbo, kłamstwo ma krótkie nóżki. I to, co Antoni Macierewicz od 12 lat robi, jest po prostu kłamstwem smoleńskim, inaczej się tego nazwać nie da - podkreślił.

Rozenek odniósł się do poniedziałkowego programu "Czarno na białym" w TVN24. Reportaż "Siła kłamstwa" przedstawił materiały wskazujące na to, że Podkomisja Antoniego Macierewicza dysponowała wynikami badań, które zaprzeczały tezie o wybuchu w skrzydle prezydenckiego samolotu Tu-154 lecącego do Smoleńska.

Macierewicz zaatakowany w Sejmie. W jego obronie stanął Kaczyński

- To, co robicie od 12 lat, to jest dzielenie Polaków. To jest podział, który służy wyłącznie naszym wrogom. Ten podział służy Kremlowi. Zaczęliście to robić 12 lat temu i apeluję - wreszcie skończcie, ukróćcie szaleństwo Antoniego Macierewicza, zakończcie tę farsę, przestańcie tańczyć na grobach 96 osób. Nie wolno tego robić - mówił Rozenek, zwracając się do posłów PiS.

Według niego Macierewicz jest "człowiekiem znanym od wielu lat". - To on pierwszy wyłupał oczy i wykuł uszy polskiej armii, likwidując WSI (Wojskowe Służby Informacyjne). Przypominam zdradziecki raport przetłumaczony na język rosyjski. Proszę tu wyjść panie Macierewicz i powiedzieć, dlaczego kazał go pan przetłumaczyć na język rosyjski? - podkreślił poseł.

Po tych słowach wyszedł na mównicę poseł PiS Piotr Król. - To, co my tu w tej chwili obserwujemy, to jest sytuacja, w której część niestety klasy politycznej obejrzała jakiś film w telewizji. I na bazie tego, że obejrzała jakiś film w telewizji, uznała, że prace, które są wykonywane przez człowieka, który w PRL-u siedział w więzieniu, osadzony przez między innymi sowieckie służby, jest obrażany przez faceta, który jest wychowankiem Urbana. Do tego doszliśmy i to osiągnęliśmy - mówił poseł PiS.

Jak dodał, "można oczywiście czerpać wiedzę o świecie z filmów, które nadaje jedna prywatna telewizja, która jakoś przypadkiem wyemitowała go wtedy, kiedy Ukraińcy dokonali przełomu na froncie, taka dziwna koincydencja". - Ale, żeby wyjść tutaj i powiedzieć, że WSI to były polskie służby, które służyły Polsce, to już jest fantastyka po prostu - powiedział Król.

Następnie głos zabrał prezes PiS Jarosław Kaczyński. -  Ja bardzo krótko. Wiedziałem, że tu jest agentura Putina, ale że tak liczna nie - powiedział. Po tych słowach posłowie obozu rządzącego wstali z ław i zgotowali Kaczyńskiemu owacje na stojąco. Jednocześnie posłowie opozycji krzyczeli do prezesa PiS: - Będziesz siedział!

Nowacka do Macierwicza: Hańba na wieki

Wcześniej głos zabrała wiceprzewodnicząca klubu KO Barbara Nowacka, córka zmarłej w katastrofie smoleńskiej Izabeli Jarugi-Nowackiej. Nowacka zwróciła się z prośbą do premiera Mateusza Morawieckiego o natychmiastowe rozwiązanie Podkomisji smoleńskiej i - jak mówiła - "ukaranie tego kłamcy smoleńskiego za fałszerstwa dokumentów".

- A do pana, panie [Jarosławie- red.] Kaczyński, ja tylko mam jedno pytanie: jak pan może patrzeć w lustro po tym, jak pan na tragedii zrobił politykę, na trumnie brata, bratowej, waszych przyjaciół i mojej matki zbudował imperium kłamstwa, które pozwoliło wam przejąć władzę? Jak panu nie wstyd, panie Kaczyński, doprowadzić do podziału Polski i robić czystą politykę? Pan się śmieje. Hańba panu, hańba na wieki - powiedziała Nowacka. W odpowiedzi część sali obrad zaczęła klaskać, inna część krzyczeć. Pojawiły się także okrzyki "hańba, hańba".

Głos zabrał następnie szef Podkomisji smoleńskiej. W reakcji na okrzyki z sali stwierdził: - Ja mogę spokojnie poczekać aż ci, którzy doprowadzili do oddania Rosji wszystkich dokumentów, skończą krzyczeć, bo oni krzyczą ze strachu, broniąc [szefa PO Donalda - red.] Tuska, który oddał wszystkie badania stronie rosyjskiej, w tym pan (Cezary) Grabarczyk odegrał bardzo istotną rolę.

- Chcę powiedzieć bardzo jasno, że raport NIAR w pełni jest przedstawiony w dokumentach komisji. Chcę powiedzieć jasno, że te krzyki wynikają stąd, że oni się boją, że opinia publiczna dowie się, jaka jest prawda, dlatego chcą to zakrzyczeć. Tymczasem wszystkie wyniki są opublikowane - zaznaczył.

Macierewicz stwierdził też, że "to TVN ukrywa wyniki badań symulacji pokazujące, że samolot rozbijał się zupełnie inaczej, niż wynika to z badania pana Millera [Jerzego, przewodniczył Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego badającej przyczyny katastrofy - red.] i pani  Anodiny [Tatiany, szefowej rosyjskiego Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego MAK - red.], która fałszuje przebieg wydarzeń".

Po Macierewiczu głos zabrał szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski, który stwierdził, że miał zaprezentować "wniosek formalny o drożyźnie, ale ten absolutny kłamca z tej mównicy obraża Polskę i Polaków". 

- Miał być marszałek-senior, jest marszałek obłudy, kłamstwa i nieprawdy. Tańczy na grobach ofiar katastrofy smoleńskiej. Koniec z tą hańbą dla tego Sejmu, trzeba o tym mówić i to obnażać. Zginęli tam wszyscy, z każdej strony sceny politycznej, ale nikomu nie przyszło do głowy uprawiać polityki na tym, panie Macierewicz. Wstyd i hańba - kontynuował Gawkowski. - Budujecie mit smoleński, zamiast uczcić pamięć ofiar. Panie Macierewicz, pana osądzi historia i osądzi Polska to, co pan robi. Wstyd, że jest pan posłem Rzeczypospolitej Polskiej - zwrócił się Gawkowski do Macierewicza.

W przesłanym PAP oświadczeniu Podkomisji ds. Ponownego Zbadania Wypadku Lotniczego w związku z emisją programu "Czarno na białym" w TVN24 podkreślono, że "zarzuty i pseudoargumenty" przedstawione przez stację TVN są fałszywe i prezentują rosyjski punt widzenia, wprowadzając w błąd polską opinię publiczną. "Komisja wbrew kłamstwom TVN opublikowała wszystkie wyniki symulacji NIAR zgodnie z obowiązującym kontraktem ukazujące skutki rozbicia samolotu uderzającego w ziemię według założeń komisji Millera" - napisano w oświadczeniu podpisanym przez przewodniczącego Podkomisji Antoniego Macierewicza.

10 kwietnia 2010 r. w katastrofie samolotu Tu-154M, wiozącego delegację na uroczystości 70. rocznicy zbrodni katyńskiej, zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego żona Maria, najwyżsi dowódcy wojska i ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski.

loader

RadioZET.pl/PAP - Edyta Roś