Awantura w Sejmie. Nitras chciał wręczyć Kaczyńskiemu dziecięce buciki. "Chamskie, ordynarne"

16.05.2019 22:29
Sejm
fot. PAP

Gdzie jest 380 księży, o których mówi raport kościelny - grzmiał z sejmowej mównicy Sławomir Nitras. Poseł PO po swoim wystąpieniu chciał wręczyć Jarosławowi Kaczyńskiemu dziecięce buciki jako symbol nierozwiązanego problemu walki z pedofilią. Dostępu do prezesa PiS broniło jednak kilku posłów, z czego wywiązała się awantura. 

Przed godziną 22 w czwartek Sejm uchwalił nowelizację Kodeksu karnego, która zaostrza kary za przestępstwa dotyczące m.in. pedofilii. Za przyjęciem nowelizacji głosowało 263 posłów, trzech było przeciw, trzech wstrzymało się od głosu. Teraz ustawa trafi do Senatu. Głosowanie poprzedziła jednak debata, w ramach której doszło do incydentu między posłem Sławomirem Nitrasem z PO a kilkoma parlamentarzystami PiS.

Nitras vs. posłowie PiS

Nitras schodząc z mównicy sejmowej podszedł do miejsca, w którym siedział prezes PiS Jarosław Kaczyński i zostawił przed nim dziecięce buciki. W tym momencie siedzący obok wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki (PiS) chwycił je i rzucił w Nitrasa. Następnie Nitras je podniósł i próbował ponownie położyć go przy Kaczyńskim, jednak na jego drodze stanął szef gabinetu politycznego premiera Marek Suski oraz wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Wcześniej Nitras mówił, że według kościelnego raportu ws. pedofilii 382 księży po 1989 roku dopuściło się molestowania nieletnich. Tymczasem w więzieniach - według niego - za przestępstwa seksualne karę odsiaduje dwóch księży. - To gdzie jest 380, o których mówi raport kościelny? - pytał.

Komentarze na Twitterze

Do tej sytuacji na Twitterze odniósł się w czwartek wieczorem wiceszef MSZ Szymon Szynkowski vel Sęk. "Ordynarne, chamskie zachowanie w Sejmie Sławomira Nitrasa. Przekroczenie wszelkich granic. Rzucanie dziecięcymi bucikami w Prezesa PiS w sytuacji, gdzie w ostatnich latach PO w głosowaniach opowiadała się za skróceniem okresu przedawnienia i przeciw rejestrowi pedofilów. Niebywałe"- napisał.

Jak zwykle w swoim stylu cale zajście skomentowała także Krystyna Pawłowicz. "NITRAS już kilkakrotnie agresywnie prowokował Prezesa Kaczyńskiego w ławach poselskich,próbując postawić przed nim dziecięce buciki.Posłowie PiS musieli Nitrasa siłą zatrzymywać, który chciał dopaść Prezesa rękami ... Nitras chyba na czymś,nie kontroluje się....SKANDAL w Sejmie" - napisała (pisownia oryginalna). 

Będą ostrzejsze kary za pedofilię

W opracowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości obszernej nowelizacji Kodeksu karnego, główne zmiany w obszarze walki z pedofilią zakładają, że za zgwałcenie dziecka pedofil trafi do więzienia nawet na 30 lat, najbardziej zaburzonym sprawcom grozić będzie bezwzględne dożywocie, a najcięższe zbrodnie pedofilskie nigdy nie będą się przedawniać.

Zmiany zakładają również likwidację tzw. kar w zawieszeniu dla pedofilów. Ponadto w "rejestrze pedofilów" zostanie ujawniony zawód skazanych. Nowela pozostawia granicę ochrony karnej przed czynami pedofilskimi na poziomie 15 lat.

Zobacz także

Pozostałe zmiany w noweli zakładają też m.in. wprowadzenie elastycznego wymiaru kar. Resort zaproponował wyeliminowanie kary 25 lat pozbawienia wolności, stanowiącej odrębny rodzaj kary. Wydłużono natomiast karę terminowego pozbawienia wolności do 30 lat, pozostawiając jako dolną granicę tej kary 1 miesiąc.

Zobacz także

Możliwe ma stać się - w określonych przypadkach - orzekanie bezwzględnego dożywotniego więzienia bez możliwości wcześniejszego warunkowego zwolnienia. Propozycja wprowadza też nowe typy przestępstw za czyny, z których część nie była dotąd zagrożona karą. Większość przepisów, w tym zmiany w kodeksie karnym, mają wejść w życie po upływie trzech miesięcy od ogłoszenia.

RadioZET.pl/PAP/Twitter