Zamknij

Awantura w Sejmie. "Pana ludzie na taczkach wywiozą!"

Bartłomiej Chudy
05.10.2022 12:56

Nie zrobiliście nic, a teraz minister próbuje swoje zaniedbania zrzucać na samorządy, ale nie z nami te numery. Albo pan, panie ministrze Sasin, ten węgiel dowiezie do domów, albo to pana ludzie wywiozą na taczkach z ministerstwa – grzmiała w Sejmie posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Wicepremier odpowiedział, że samorządy są częścią władzy państwowej i "niech się nie migają", gdy trzeba wykonywać obowiązki.

Awantura w Sejmie o węgiel. Posłanka zaatakowała Sasina
fot. screen Sejm RP/Youtube.com

Awantura w Sejmie o węgiel. W środę 5 października politycy opozycji zarzucali rządzącym, że przez własne zaniedbania zrzucają na barki samorządów obowiązek dystrybucji węgla.

Mówił o tym m.in. poseł PSL-Koalicji Polskiej Krzysztof Paszyk. - Pomoc w covidzie - samorządy, pomoc naszym przyjaciołom, uchodźcom z Ukrainy - samorządy, teraz brak węgla i co? Samorządy. Jak się mają wasze bajki o mocnym państwie, o państwie, które sobie ze wszystkim poradzi do tej sytuacji? Nie samorządy obiecały Polakom tonę węgla za 900 zł (996 zł brutto, przyp.). Nie samorządy, tylko wy obiecaliście i "baje" wciskaliście o statkach, które płyną z węglem, którego będzie pod dostatkiem - mówił poseł ludowców.

Posłanka do Sasina. "Pana ludzie na taczkach wywiozą"

Wywołany do mównicy wicepremier i szef MAP Jacek Sasin wskazał, że samorządy to część władzy państwowej i "niech się nie migają, gdy trzeba wykonywać obowiązki". Zaapelował do samorządowców, by angażowali się w dystrybucję wśród mieszkańców węgla importowanego przez spółki PGE Paliwa i Węglokoks. Jego zdaniem samorządy mają spółki komunalne, które mogą kupować węgiel bezpośrednio u importera i sprzedawać go z dużo mniejszym narzutem (ceną) niż inni pośrednicy.

Jeszcze dosadniej mówiła o polityce węglowej posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. - Panie ministrze Sasin, jest pan po prostu bezczelny. Zrzucanie na gminy obowiązku dystrybucji węgla to jest bezczelne lenistwo pana, spółek Skarbu Państwa i państwa rządu, ale to też przyznanie, że wasz rząd nie działa. Nie zrobiliście nic, by zabezpieczyć polskie rodziny przed jesienią i zimą - odpowiedziała ministrowi posłanka klubu Lewicy.

- Teraz minister próbuje swoje zaniedbania zrzucać na samorządy, ale nie z nami te numery. Polacy doskonale wiedzą, jak jest. Idzie zima, a węgla nie ma przez Sasina. Albo pan, panie ministrze Sasin, im ten węgiel dowiezie do domów, albo to pana ludzie wywiozą na taczkach z ministerstwa - stwierdziła dosadnie Dziemianowicz-Bąk.

loader

RadioZET.pl/PAP - Sylwia Dąbkowska-Pożyczka, Wojciech Krzyczkowski