Zamknij

Awantury i trzaskanie drzwiami na naradach PiS. W rządzie posypią się dymisje?

10.08.2022 11:42
Mateusz Morawiecki
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Coraz większe nerwy panują w PiS z powodu “masy problemów” i niepowodzenia w negocjacjach z Komisją Europejską ws. odblokowania Krajowego Funduszu Odbudowy. Stara gwardia PiS obwinia premiera i jego ludzi - dowiedziała się Wirtualna Polska w rozmowach z członkami rządzącej partii. Na partyjnych spotkaniach jest "gorąco" i niebawem mogą posypać się dymisje.

Niedługo po tym, jak prezes PiS Jarosław Kaczyński przerwał objazd po kraju, zorganizował spotkanie setki działaczy partii w Ministerstwie Obrony Narodowej. Jak podała Wirtualna Polska, byli to wierni żołnierze prezesa. Na takich spotkaniach można omówić plany na kampanię i ponarzekać na premiera Mateusza Morawieckiego.

Według portalu WP.pl pozycja Morawieckiego osłabła, ponieważ negocjacje z Komisją Europejską ws. odblokowania środków z Funduszu Odbudowy dla Polski zatrzymały się w martwym punkcie. Co więcej, z KE dobiegają głosy, że zmiany w sądownictwie, które wprowadziło PiS, mogą nie wystarczyć do wypełnienia tzw. kamieni milowych, czyli listy warunków, jakie musi spełnić polski rząd, aby otrzymać unijne pieniądze.

Duże nerwy w PiS. Będą dymisje w rządzie Morawieckiego?

Twarzą negocjacji był premier Morawiecki i to on jest obwiniany przez tzw. starą gwardię o fiasko negocjacji z KE. W PiS ma nawet krążyć lista jego wypowiedzi, w których obiecywał pieniądze i chwalił się sukcesem. Tymczasem Jarosław Kaczyński uważa, że rząd PiS popełnił w tej sprawie błędy i potrzebna jest zmiana polityki zagranicznej. Wykluczył też dalsze ustępstwa. 

W najbliższym czasie osoby odpowiedzialne za Krajowy Plan Odbudowy i stosunki z Unią Europejską mogą stracić stanowiska – chodzi o ministrów Waldemara Budę, Grzegorza Pudę i Konrada Szymańskiego. Odsunięci mają zostać również politycy, którzy nie będą pasować do politycznych wizji prezesa, jak pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Piotr Naimski, który był sceptycznie nastawiony do fuzji Orlenu z Lotosem.

Czy stanowisko może stracić też sam premier? - Stara gwardia PiS go upokarza, a prezes nie robi nic, żeby to powstrzymać - powiedział anonimowo Wirtualnej Polsce jeden z członków rządzącej partii. Na spotkaniu w MON Morawieckiego nie było, choć jest jednym z sześciu wiceprezesów partii. Działacze PiS uważają jednak, że nie ma on realnego wpływu na partię.

Marek Suski miał "ochrzaniać ministrów"

Jeden z posłów PiS powiedział WP.pl, że “pretensje do premiera się mnożą”. Wskazał również, że rząd boryka się teraz z wieloma problemami i "nie ma pomysłu, jak nad tym zapanować".

WP.pl dowiedziała się, że część działaczy czuje się oszukana. Na partyjnych spotkaniach miało nawet dochodzić do awantur. - (Wiceszef klubu PiS Marek – przyp. red.) Suski potrafił podnieść głos i trzasnąć drzwiami, ochrzaniał ministrów jak uczniaków. Nerwów w partii jest coraz więcej, irytacja się nasila - stwierdził jeden z polityków PiS. 

Chociaż szanse na dymisję Morawieckiego nie są duże, po wyborach może dojść do zmiany. Jak podkreśla WP.pl, Kaczyński sugerował kolegom z partii, że jeśli PiS wygra, prezes nie podejmie jednoosobowo decyzji ws. wyboru szefa rządu - ma ona zapaść kolektywnie.

RadioZET.pl/Wirtualna Polska

C