Sikorski chciał 200 tys. na remont dworku, ale jego wniosek odrzucono. "Widocznie byli lepsi"

30.04.2019 11:36
Sikorski
fot. Wojciech Stróżyk/East News

Radosław Sikorski złożył w kujawsko-pomorskim urzędzie marszałkowskim wniosek o dofinansowanie remontu swojego dworku w kwocie 199,6 tys. złotych. Jego podanie zostało jednak odrzucone. - Widocznie byli lepsi - skomentował był szef MSZ.

O sprawie informuje Wirtualna Polska. Jeszcze w 2018 roku były minister spraw zagranicznych zawnioskował o dofinansowanie 80 proc. całkowitych kosztów remontu zamieszkałego przez siebie dworku w Chobielinie na Kujawach. Kwota, o którą się ubiegał, wyniosła 199,6 tys. złotych (sam zadeklarował, że pokryje 20 proc. kosztów, czyli 49,0 tys.).

Zobacz także

Jak podano, pieniądze miałyby zostać przeznaczone na "prace konserwatorskie w obszarze piwnic i przyziemia dworu w Chobielinie oraz prace ratunkowe więźby dachowej zaatakowanej przez spuszczela pospolitego”.

Urząd marszałkowski odrzucił wniosek Sikorskiego

Wniosek został jednak odrzucony. Dlaczego? Urząd marszałkowski województwa kujawsko-pomorskiego nie udziela szczegółowych komentarzy w tej sprawie.

- Zarząd Województwa w swojej propozycji przedstawionej Sejmikowi Województwa nie rekomendował wniosku o renowację dworu w Chobielinie. Wniosek nie otrzymał również rekomendacji komisji eksperckiej oceniającej wnioski pod względem merytorycznym – stwierdziła jedynie w rozmowie z WP Monika Butowska, zastępca dyrektora Departamentu Kultury i Edukacji w urzędzie.

Zobacz także

- Przy ocenie wniosku o dofinansowanie nie ma znaczenia kto składa wniosek, poddawany ocenie jest obiekt. W latach ubiegłych osoby fizyczne otrzymywały dofinansowanie – dodała. A jak skomentował tę sprawę sam zainteresowany? Krótko i zwięźle. - Widocznie byli lepsi ode mnie - skwitował w rozmowie z portalem, szybko jednak ucinając ten wątek.

Politycy z kujawsko-pomorskiego komentują

Co ciekawe, wniosek przepadł, mimo iż spełniał wymogi formalnie. Poza tym, w kujawsko-pomorskim sejmiku większość ma koalicja PO-SLD-PSL. Radni mogli obawiać się jednak problemów, wynikających z faktu, że Sikorski to "jedynka" tamtejszego okręgu w wyborach do europarlamentu. 

Zobacz także

- Nie wiem, czego spodziewał się Sikorski, składając wniosek. Przecież jest jedynką w naszym okręgu w wyborach do Parlamentu Europejskiego. W kampanii wyborczej wszyscy by nam to wytykali - powiedział dziennikarzom WP anonimowo jeden z lokalnych polityków.

- Wszystko zależy od stanu finansów właściciela danego zabytku. Wydaje mi się, że jeśli chodzi o stan finansów pana Sikorskiego, to jest on raczej bardzo dobry. W tym kontekście, wydaje mi się to niestosowne - ocenił z kolei kujawsko-pomorski radny PiS Michał Krzemkowski. 

RadioZET.pl/wp.pl