Misiewicz dla Onetu: Nigdy nie strzelałem z czołgu, a szkoda

19.07.2019 10:44
Misiewicz dla Onetu: Nigdy nie strzelałem z czołgu, a szkoda
fot. Pawel Wisniewski/East News

Bartłomiej Misiewicz udzielił pierwszego wywiadu po 5-miesięcznym areszcie. W rozmowie z Onetem były rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej zapewniał o swojej niewinności, trudach odsiadki w tarnowskim areszcie, odniósł się też do szykowanego pozwu przeciwko Patrykowi Vedze, producentowi filmu z Misiewiczem w tle.

Bartłomiej Misiewicz wyszedł z aresztu po wpłaceniu przez jego rodzinę poręczenia majątkowego na kwotę 100 tysięcy złotych. Byłemu rzecznikowi MON i protegowanego Antoniego Macierewicza zarzuca się wyrządzenie szkód majątkowych spółce Skarbu Państwa PGZ na kwotę blisko pół miliona złotych.

W rozmowie z Onetem Misiewicz przekonuje o swojej niewinności. Czeka na „sprawiedliwy proces”, w którym chce udowodnić swoją niewinność.

Ja już w areszcie zrozumiałem, że sprawiedliwy wyrok w mojej sprawie może wydać tylko niezawisły, niezależny od polityków sąd. Jeśli taki będzie, to jestem o siebie zupełnie spokojny. Udowodnię swoją niewinność.

Bartłomiej Misiewicz, dla Onetu

W pierwszym wywiadzie udzielonym bezpośrednio po wyjściu na wolność Misiewicz zarzuca prokuraturze działania niezgodne z prawem. Waży jednak słowa przed określaniem jego aresztu jako sprawy politycznej i kryzysu na linii Jarosław Kaczyński – Antoni Macierewicz.

Nie, to jest teoria podobna do tych, które ostatnio na mój temat formułuje pan Patryk Vega. Czysta fantastyka. Co więcej, ja wtedy nawet nie byłem w PGZ zatrudniony. A pracując w MON, nie miałem nad Polską Grupą Zbrojeniową żadnego nadzoru.

Misiewicz, o zarzutach fikcyjnych umów w PGZ

Były rzecznik MON skomentował też zwiastun przygotowywanego przez Patryka Vegę filmu, w którym Misiewicz pokazywany jest w kompromitującym świetle. Główny zainteresowany potwierdził pozwanie Vegi, jeśli ten nie usunie scen naruszających jego dobro osobiste.

Zobacz także

– Nie było niczego takiego! Nigdy nie prowadziłem żadnej rekrutacji do żadnej instytucji, nawet w MON, a już zwłaszcza nie proponowałem pracy za seks! – Misiewicz

Co ciekawe, Misiewiczowi spodobał się inny fragment filmu. Vega postanowił pokazać, jak rzecznik MON… kieruje czołgiem i strzela.

Rozumiem kwestie artystyczne i jeśli postać wzorowana na mnie ma jeździć czołgiem i z niego strzelać, to niech tak będzie. Choć też nic z prawdą to nie ma wspólnego — nigdy nie strzelałem z żadnego czołgu. A szkoda (śmiech). Żądam za to wycięcia scen, które uwłaczają mojej godności.

Bartłomiej Misiewicz

RadioZET.pl/ONET.pl