Bartłomiej Misiewicz pozostanie wolny. Sąd oddalił zażalenie prokuratury

07.08.2019 17:36
Bartłomiej Misiewicz
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Bartłomiej Misiewicz pozostanie na wolności. Sąd Apelacyjny w Warszawie oddalił zażalenie prokuratury na wyrok sądu niższej instancji o możliwości opuszczenia aresztu po tym, jak bliscy Misiewicza wpłacili 100 tysięcy złotych poręczenia majątkowego.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Bartłomiej Misiewicz może odetchnąć. Kolejny sąd orzekł, że b. rzecznik Ministerstwa Obrony Narodowej może pozostać na wolności. Śledczy chcą, by wrócił za kratki i stamtąd czekał na osądzenie.

Śledczy stawiają Misiewiczowi zarzut przekroczenia uprawnień. Jako członek spółki PGZ miał doprowadzić swoimi działaniami do utraty niemal pół miliona złotych. Wspólnie z posłem Mariuszem Antonim K. miał też powoływać się „wspólnie i w porozumieniu na wpływy w instytucji państwowej i podjęcia się pośrednictwa w załatwieniu określonych spraw celem uzyskania korzyści majątkowej w kwocie ponad 90 tys. zł".

Zobacz także

Jak informuje Onet, sąd nie uznał zarzutów podnoszonych przez prokuratora.

W konsekwencji warszawski sąd apelacyjny stwierdził, że brak jest podstaw tymczasowego aresztowania. Postanowienie sądu apelacyjnego jest jak najbardziej słuszne

mecenas Piotr Fidura, broniący Bartłomieja Misiewicza

Misiewicz spędził w areszcie pięć miesięcy. Pod koniec czerwca warszawski sąd okręgowy uznał, że może opuścić areszt po wpłaceniu poręczenia majątkowego w wysokości 100 tys. zł. Misiewicz nie przyznaje się do winy.

RadioZET.pl/Onet