Zamknij

Beata Kempa rozpłakała się w telewizji. "Żal mi moich dzieci"

22.10.2021 07:19
Beata Kempa płacze
fot. Polsat News (screen)

Beata Kempa odniosła się do komentarza europosła PO Radosława Sikorskiego, który na Twitterze zwrócił się do niej słowami "walnij się w zatłuszczony łeb". - Są granice pogrywania. One zostały bardzo mocno przekroczone - powiedziała ze łzami w oczach europosłanka Solidarnej Polski na antenie Polsat News.

Beata Kempa, która od 2019 r. zasiada w ławach Parlamentu Europejskiego i jest członkinią frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, napisała w środę na Twitterze: "Na siedzibie Generalnej Dyrekcji Lasów po raz pierwszy łopocze polska flaga. Lasy zawsze wierne Polsce - szczególnie teraz, gdy nasz kraj jest tak brutalnie atakowany".

W reakcji Radosław Sikorski, europoseł PO, napisał, że "Flaga ma przykryć to, że gówniarze z Solidarnej Polski doją Lasy Państwowe tak, jak Fundusz Sprawiedliwości". Kempa odpowiedziała: "Herr Lord, na szczęście jest to wciąż flaga Polski! Gdybyście dalej rządzili, nie byłoby jej, na czym dzisiaj wieszać. Nienawiść do polskich symboli to ciężka choroba". " Walnij się w zatłuszczony łeb" - zareagował Sikorski.

Beata Kempa płacze podczas wywiadu. Poszło o słowa Sikorskiego

Komentarz Sikorskiego wywołał oburzenie części opinii publicznej. Sam zainteresowany zasugerował, że może przeprosić za swoje słowa. "Wyciągam rękę do zgody. Jeśli Beata Kempa jest gotowa wycofać się z sugerowania, że jestem Niemcem i że choruję z nienawiści do polskich symboli to ja jestem gotów wycofać się z moich słów" - napisał Sikorski w kolejnym wpisie.

Kempa, poproszona o komentarz przez Polsat News, odpowiedziała: - Niezwykle smutne. To jest coś, czego kobieta, która tego doświadczy albo zrezygnuje z polityki, albo do niej nie wejdzie. To, co zrobił, jest karygodne. Najgorsze jest to, że czasami namawia się wiele fajnych, aktywnych kobiet, żeby uczestniczyły w polityce. Te, które to obserwują, nigdy się na to nie zdecydują i straci na tym polityka. Ja się nie żalę, ja to przetrzymam. Najbardziej zawsze żal mi moich dzieci. Bardzo dziękuję im i tym, którzy mnie wsparli.

Podkreśliła, że "są granice pogrywania". - One zostały bardzo mocno przekroczone. Jeśli nie będą wyciągnięte konsekwencje i polityka w Polsce dalej będzie szła w tym kierunku, to rzut beretem, by bić kobiety. Jestem pewna, że (Sikorski - przyp. red.) byłby w stanie to zrobić - mówiła Kempa. Miała na myśli wyjaśnienia Sikorskiego w rozmowie z portalem Interia.pl: - Pani minister zasugerowała, że jestem Niemcem i zdrajcą, a ja jedynie, żeby poszła po rozum do głowy. Uważam, że potraktowałem ją bardzo ulgowo.

W pewnym momencie, podczas rozmowy z Polsatem News, Kempa wstrzymała rozmowę i rozpłakała się. - Poziom bezczelności osiągnął szczyt. Niech porozmawia ze swoimi szefami, niech coś z nim zrobią, może mu pomogą. (…) Patrząc na poziom totalnej brutalizacji języka, którego używa też jego szef, muszą zastanowić się, czy dalej chcą iść tą drogą. (…) Myślę, że nie zasłużyłam sobie na tego typu traktowanie - mówiła dalej Kempa.

"Dzisiaj zrozumiałem, że władzy wolno wyzywać nas od Niemców, którzy nie nienawidzą polskich symboli narodowych, a nam nie wolno reagować. Wobec tego serdecznie panią poseł Beatę Kempę, przepraszam. Entschuldigung" - napisał w czwartek na Twitterze Sikorski.

RadioZET.pl/Polsatnews.pl