Szydło po porażce w PE. Mówiła o łamaniu „ważnych wartości”

16.07.2019 07:47
Szydło po porażce w PE. Mówiła o łamaniu „ważnych wartości”
fot. MAREK LASYK/REPORTER

Była premier, europosłanka Beata Szydło (PiS) powiedziała po głosowaniu nad jej kandydaturą na szefową komisji zatrudnienia PE, że martwi ją, że wartości ważne dla Europejczyków i budujące wspólnotę są w taki sposób łamane. „Myślę, że jeśli zaproponują kolejnego kandydata z PiS, wynik głosowania będzie taki sam” – stwierdziła z kolei europosłanka socjalistów, Holenderka Agnes Jongerius.

W poniedziałek w tajnym głosowaniu Szydło ponownie nie została wybrana w Strasburgu na stanowisko przewodniczącej komisji zatrudnienia i spraw socjalnych PE. Po tej decyzji komisja zdecydowała o odroczeniu posiedzenia.

Szydło, przemawiając na posiedzeniu po głosowaniu, nawiązała do słów jednego z europosłów innej frakcji, który wskazał, że chętnie poprze europosła na stanowisko szefa komisji, ale takiego, który będzie szanował wartości.

Zdaniem Szydło, „wielu z obecnych na sali powinno zastanowić się, dlaczego w UE dochodzi do kryzysów”.

Jestem być może jedną z niewielu osób na tej sali, dla której wartości, te prawdziwe wartości europejskie, które tworzą naszą wspólnotę i z których nasza wspólnota wyrosła, są bardzo ważne. Zawsze w swojej pracy, czy to będąc premierem RP, czy pełniąc funkcję w lokalnych władzach w mojej gminie, czy będąc posłem na Sejm RP, czy też będąc tu w PE, kiedy miałam zaszczyt reprezentować w debacie mój kraj, Polskę, zawsze na sercu leżały mi te wartości.

Beata Szydło

Zdaniem byłej premier RP, „wartości, które  są ważne dla Europejczyków i budują wspólnotę, są w ten sposób łamane”.

– Mówię swoim głosem, ale mówię przede wszystkim głosem obywateli mojego kraju i tych 0,5 mln, którzy na mnie zagłosowali w tych wyborach, i pozostałych, którzy docenili pracę rządu, którym miałam zaszczyt kierować, w którym pracowałam i który przez ostatnie lata zrobił tak dużo dla nich dobrego – powiedziała.

Jak dodała, po poniedziałkowym głosowaniu wielu z obecnych na sali powinno zastanowić się, dlaczego w UE dochodzi do kryzysów, „skoro z taką łatwością mówicie państwo o kimś, kogo nie znacie, że nie szanuje wartości”.

Jongerius: Myślę, że jeśli zaproponują kolejnego kandydata z PiS, wynik głosowania będzie taki sam

Poniedziałkową porażkę  Szydło skomentowała wcześniej europosłanka socjalistów, Holenderka Agnes Jongerius, która w poniedziałek prowadziła obrady komisji.

– Myślę, że jeśli Prawo i Sprawiedliwości zaproponuje innego kandydata na stanowisko szefa komisji zatrudnienia PE, wynik głosowania będzie taki sam, jak w przypadku byłej premier Beaty Szydło – powiedziała.

Jongerius była wiceprzewodniczącą komisji zatrudnienia Parlamentu Europejskiego w poprzedniej kadencji PE. W poniedziałek prowadziła obrady komisji, podczas których w głosowaniu tajnym ponownie odrzucono kandydaturę byłej premier Beaty Szydło na stanowisko szefowej komisji.

Zobacz także

Jak powiedziała, to niecodzienna sytuacja, że po dwóch głosowaniach komisja nie ma przewodniczącego. „To nie zdarza się często w PE. […] Nie było zbyt roztropnym ze strony EKR, żeby wystawić tego samego kandydata w drugim głosowaniu. Jeśli naprawdę frakcja chce mieć przewodniczącego ze swojej grupy, mogli zaproponować kogoś innego z tej samej rodziny politycznej” – zaznaczyła.

– Nie wiem, dlaczego oni (EKR – red.) chcieli mieć tę komisję. Mogli wybrać inną – zaznaczyła. Dodała, że komisja zatrudnienia jest ważną komisją, która zajmuje się ważnymi kwestiami, jak np. pracą nad regulacjami dotyczącymi pracowników delegowanych, którym sprzeciwił się polski rząd i ta kwestia była ważna podczas głosowania dla frakcji socjalistów.

Jak dodała, ciągle jest możliwe, że kandydat EKR zostanie szefem komisji zatrudnienia i spraw socjalnych. „Myślę, że jeśli zaproponują kolejnego kandydata z PiS, wynik głosowania będzie taki sam. […] Myślę, że to nie zrobi różnicy” – zaznaczyła.

 

RadioZET.pl/PAP