W Białymstoku przeszła manifestacja "Polska przeciw przemocy"

28.07.2019 17:23
W Białymstoku przeszła manifestacja "Polska przeciw przemocy"
fot. Jan Bielecki/ EastNews

W niedzielę po godz. 14 w Białymstoku miał miejsce protest ugrupowań lewicowych pod hasłem "Polska przeciw przemocy". Manifestacja organizowana była przez Wiosnę, SLD i Lewicę Razem w związku z wydarzeniami, do jakich doszło w Białymstoku podczas zeszłotygodniowego Marszu Równości.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Pierwszy Marsz Równości przeszedł ulicami Białegostoku 20 lipca po południu pod hasłem "Białystok domem dla wszystkich". Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, w tym przedstawiciele środowisk kibicowskich. W stronę uczestników rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa. Podlaska policja ustaliła do tej pory tożsamość ponad 100 osób podejrzewanych o popełnienie czynów zabronionych podczas marszu, w tym o pobicia jego uczestników.

Zobacz także

W odpowiedzi na wydarzenia z białostockiego Marszu Równości, SLD, Wiosna i Lewica Razem zorganizowały w Białymstoku protest pod hasłem "Polska przeciw przemocy". Wstępnie środowiska lewicowe zapowiadały, że zorganizują marsz, ale ostatecznie zdecydowały, że będzie to manifestacja.

Uczestnicy protestu trzymali tęczowe flagi, flagi Polski i UE, a także chorągiewki z napisem "Polska przeciw przemocy" oraz transparenty z hasłami: m.in. "Solidarność naszą bronią", "Żądamy równości małżeńskiej", "Równi wobec prawa", "2/3 młodzieży LGBT rozważało samobójstwo".

Zobacz także

W czasie protestu głos zabrali m.in. Włodzimierz Czarzasty, Robert Biedroń i Adrian Zandberg - liderzy trzech ugrupowań, które ogłosiły zamiar budowy wspólnego bloku Lewicy w jesiennych wyborach parlamentarnych.

Zamieszki w Białymstoku

Do udziału w niedzielnej manifestacji w Białymstoku liderzy Wiosny, Lewicy Razem i SLD wzywali przedstawicieli władz i wszystkich partii. Odmownie na to zaproszenie odpowiedziała opozycja parlamentarna. PO, Nowoczesna, Kukiz'15 i PSL zapowiedziały, że nie wezmą udziału w niedzielnym proteście przeciw przemocy, ponieważ nie chcą upolityczniać wydarzeń, do których doszło podczas białostockiego Marszu Równości.

Zobacz także

Z kolei wiceprezes PiS i pełnomocnik rządu ds. społeczeństwa obywatelskiego i równego traktowania Adam Lipiński zapytany, czy wyobraża sobie możliwość uczestnictwa przedstawicieli PiS lub rządu Mateusza Morawieckiego w tym proteście, stwierdził, że "robienie polityki" z wydarzeń w Białymstoku "jest nieporozumieniem" i może spowodować, że "wcześniej czy później" dojdzie znowu do niepotrzebnego politycznego starcia.

Na placu przed Teatrem Dramatycznym zabrała się też niewielka grupa kontrmanifestantów na zgromadzeniu pod hasłem "W obronie dzieci nienarodzonych".

RadioZET.pl/PAP