Zamknij

Budka straci stanowisko szefa klubu? Posłanka KO komentuje. "To pokazuje, jakie mamy standardy"

30.09.2021 10:05
Borys Budka
fot. Łukasz Piecyk/REPORTER

Nie będzie zmiany na stanowisku szefa klubu Koalicji Obywatelskiej - zapewniła jego wiceprzewodnicząca Katarzyna Lubnauer w programie „Gość Radia ZET”. W rozmowie z Beatą Lubecką tłumaczyła zawieszenie Borysa Budki na czas trwającego posiedzenia. - To pokazanie, jakie mamy standardy - mówiła posłanka, nawiązując do urodzin znanego dziennikarza, na których gościł m.in. Budka.

Katarzyna Lubnauer była w czwartek Gościem Radia ZET w porannej audycji Beaty Lubeckiej. Jednym z wątków poruszonych w rozmowie były urodziny znanego dziennikarza, na których bawili się politycy różnych ugrupowań. Oprócz posłów PiS, PSL czy Lewicy byli tam także członkowie PO - Borys Budka i Tomasz Siemoniak. 

Według posłanki Koalicji Obywatelskiej nagłaśnianie sprawy urodzin to „typowo medialna burza”, która ma odwrócić uwagę między innymi od stanu wyjątkowego oraz publikacji Radia ZET, Onetu i Gazety Wyborczej "Partia i Spółki" na temat powiązań w spółkach skarbu państwa. 

Budka straci stanowiska szefa klubu KO? Lubnauer komentuje

Lubnauer przekazała, że Budka nie straci stanowiska szefa klubu parlamentarnego, zaś zawieszenie posła w ramach tej funkcji na czas trwającego posiedzenia określiła jako "pokazanie, jakie mamy standardy". Zapewniła przy tym, że "atmosfera w klubie KO jest dobra". 

Nie jest prawdą, że szef klubu jest w stanie być cały czas obecny na sali sejmowej. Pana Terleckiego widuję chyba tylko, kiedy są głosowania lub gdy prowadzi posiedzenie Sejmu. [...] Gdybyśmy porównali czas pobytu na sali sejmowej pana Terleckiego i pana Budki, to myślę, że będzie to z pożytkiem dla Budki, bo znacznie częściej tam bywa

Katarzyna Lubnauer

- To jest jak z pracownikiem, który ma nienormowany czas pracy. Zajmuje się różnymi rzeczami, ale ważne, żeby wykonywał swoje obowiązki. Chyba nie ma wątpliwości, że wszyscy negatywnie ocenili to, że ktoś imprezował w trakcie posiedzenia Sejmu, a potem skłamał - stwierdziła wiceprzewodnicząca klubu KO.

Dodała, że "nie jest tak, że na sali sejmowej cały czas siedzą posłowie, ponieważ mamy ograniczoną możliwość zadawania pytań". - Najczęściej na sali siedzą ci, którzy mogą zadać pytanie. Dodatkowo często mamy w tym czasie komisje. Nikt nie jest w stanie przez 3-4 dni siedzieć od godz. 9 rano do ok. północy – tłumaczyła. Na pytanie jednego z internautów, czy Budka i Siemoniak powinni złożyć mandat, odpowiedziała: - Nie. To bardzo solidni posłowie. 

RadioZET.pl