Zamknij

Burzliwa noc w Sejmie ws. ochrony granicy. "Po co żeście tu przyszli?"

17.11.2021 06:51
Sejm
fot. PAP

Sejm do późnych godzin nocnych debatował nad projektem nowelizacji ustawy o ochronie granicy. Dokument, w związku ze zgłoszonymi przez posłów PSL i Polski 2050 podczas drugiego czytania poprawkami, ponownie trafi do sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych. - Po co żeście tu przyszli? Żeby powiedzieć, że łączycie się w bólu z żołnierzami i funkcjonariuszami, a drugą ręką atakujecie ich na co dzień - mówił wiceszef MSWiA Maciej Wąsik. 

Sejm w nocy z wtorku na środę zajmował się pilnym rządowym projektem nowelizacji  ustawy o ochronie granicy. Regulacja ma zapewnić skuteczność działań podejmowanych przez Straż Graniczną w celu ochrony granicy w przypadku zagrożenia bezpieczeństwa państwa lub porządku publicznego. Projekt jest procedowany w trybie pilnym.

Nocna debata w Sejmie dotycząca granicy

Podczas debaty posłowie opozycji kilkakrotnie zwracali uwagę na zbyt krótki czas na zadawanie pytań. Poseł Krzysztof Gawkowski (Lewica) złożył wniosek formalny w sprawie zmiany sposobu prowadzenia dyskusji i wydłużenie czasu wystąpień do minuty. - Tak ważna dyskusja, 30 sekund na pytanie. Niech odpowie sala czy chce 30-sekundowych pytań - mówił. Wicemarszałek Sejmu Małgorzata Gosiewska wskazywała, że głosowanie odbędzie się w bloku głosowań.

Borys Budka z Koalicji Obywatelskiej zwrócił uwagę, że debata odbywa się przy niemal pustych ławach sejmowych i rządowych. ''Siedmioro posłów PiS podczas debaty o bezpiecznej granicy. Puste ławy rządowe. Himalaje hipokryzji'' - napisał na Twitterze.

W trakcie debaty doszło też do wymiany zdań pomiędzy wiceszefem MSWiA Maciejem Wąsikiem, a posłami opozycji. - Po co żeście tu przyszli, po to, żeby powiedzieć, że łączycie się w bólu z naszymi żołnierzami, policjantami, strażnikami granicznymi, a drugą ręką ich atakujecie na co dzień. Przychodzi mi tylko jedno słowo do oceny takiej sytuacji. Obłuda. Odetnijcie się od Frasyniuka, odetnijcie się od słów Lisa. Potępcie to, powiedzcie, że nie zgadzacie się na to, żeby atakowano wojsko, straż graniczną. Powiedzcie to własnym posłom. Wówczas uwierzymy, że stoicie za polskim mundurem - mówił Maciej Wąsik.

Wiesław Szczepański z Lewicy krytykował prezydenta Andrzeja Dudę za to, że nie ma go podczas debaty sejmowej, a także za to, że nie zostało zwołane posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Dodał, że jego klub opowie się za odrzuceniem ustawy, która - jak ocenił - jest "protezą" stanu wyjątkowego.

Marek Biernacki (PSL - Koalicja Polska) krytykował nocne debaty nad projektem i późne przekazanie go posłom. Według niego rząd nie ma koncepcji jak walczyć z kryzysem ani nie ma strategii, co robić dalej. Stwierdził, że wbrew komunikatom rządu, granica nie jest szczelna, o czym świadczą filmy osób, którym udało się przedostać do Niemiec.

Robert Winnicki (Konfederacja) ocenił, że Lewica i KO zachowują się "jak piąta kolumna w państwie polskim", a posłowie tych formacji składając życzenia powrotu do zdrowia funkcjonariuszom pilnującym granicy zachowują się cynicznie. Winnicki zarzucał im też hipokryzję w związku z formułowanymi przez nich zarzutami ograniczania praw obywatelskich Polaków, skoro nie mieli takich zarzutów w przypadku, gdy były one ograniczane w związku z walką z COVID-19. Apelował, by politycy KO i Lewicy "nie zgrywali dziewic orleańskich z odzysku".

Paweł Zalewski (Polska 2050) powiedział, że wierzy w to, że polscy funkcjonariusze są w stanie zapewnić bezpieczeństwo granic w sytuacji, gdy polski rząd zacznie uzgadniać bardzo poważne sankcje przeciw reżimowi Łukaszenki. Także on apelował o dostęp do granicy dla dziennikarzy. Poinformował, że jego koło przygotowało szereg poprawek, od których przyjęcia uzależnia poparcie dla projektu.

Nowelizacja ustawy o ochronie granicy państwowej

Projekt nowelizacji ustawy o ochronie granicy zakłada umożliwienie wprowadzenia czasowego zakazu przebywania na określonym obszarze strefy nadgranicznej. Obszar oraz czas obowiązywania zakazu zostanie określony w rozporządzeniu ministra spraw wewnętrznych i administracji. Rozwiązanie nie będzie dotyczyć mieszkańców obszaru objętego zakazem, osób wykonujących tam pracę zarobkową oraz uczniów czy osób korzystających z przejść granicznych. Zgodę na przebywanie innych osób, w szczególności dziennikarzy, będzie mógł wyrazić właściwy miejscowo komendant placówki Straży Granicznej.

Nowe przepisy rozszerzają też katalog środków przymusu bezpośredniego o plecakowe miotacze substancji obezwładniających, których mogliby używać funkcjonariuszy SG. Pozostałe zmiany zakładają m.in. zniesienie limitu wiekowego dla kandydatów do służby w Straży Granicznej oraz możliwość uzyskania rekompensaty przez podmioty wykonujące określoną działalność na obszarze objętym zakazem przebywania.

RadioZET.pl/PAP