Zamknij

Chaosu z trefnymi maseczkami ciąg dalszy. Spór wiceministra z politykami PO

20.05.2020 14:44
Janusz Cieszyński
fot. ANDRZEJ IWANCZUK/REPORTER

Zamieszania z maskami ochronnymi bez norm ciąg dalszy. Naczelna Izba Lekarska zwróciła się do wszystkich medyków, aby wstrzymali się z używaniem masek FFP2 N95 do czasu wyjaśnienia sprawy. Wiceminister zdrowia ujawnił dziś na konferencji prasowej korespondencję z posłem PO Sławomirem Neumannem, dotyczącą przyspieszenia ich certyfikacji.

Koronawirus wzbierał w marcu na sile, a Polska i wiele krajów świata w pośpiechu zamawiała zapasy maseczek ochronnych. Niedawno okazało się, że duża partia zamówień, zarówno resortu zdrowia, ale też spółki KGHM, z Unii Europejskiej czy od WOŚP – nie spełnia polskich norm.

Resort zdrowia miał zwrócić partię bezużytecznych maseczek. Opozycja przypomina sprawę od samego początku. W odpowiedzi na krytykę głos zabrał dziś wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński. Pokazał wymianę esemesów z posłem KO Sławomirem Naumannem, dotyczącą sprowadzania maseczek. Mówił też o tym na konferencji prasowej z… opozycyjnymi posłami, Sławomirem Nitrasem i Marcinem Kierwińskim (KO).

Maseczki bez norm zamówione przez resort. Chcą je wycofać

Wiceminister ujawnił korespondencję z jednym z liderów opozycji.

„Cześć. Tu Sławek Neumann (tak PO :)) mam pytanie. Czy macie jakieś przyspieszone procedury robienia certyfikatów na maseczki jednorazowe? Znajomy mnie pytał, bo może ściągnąć w normalnych cenach duże ilości i szybko, ale ten producent (Chiny) nie jest certyfikowany. Tutaj powiedzieli mu, że taka procedura trwa ok 70 dni".

Wiceminister Cieszyński odpowiedział: „Jest procedura przyspieszona". Neumann napisał: „Do kogo ma się zgłosić? W odpowiedzi Cieszyński wskazał siebie i maila „j.cieszynski@mz.gov.pl".

Wiceminister zdrowia prosi medyków o zwrot maseczek

Polityk tłumaczył też dziś, że w laboratorium Centralnego Instytutu Ochrony Pracy przebadano maseczki ochronne KN95 w kierunku spełniania normy FFP2.

To są maski, które otrzymaliśmy z dwóch źródeł: pierwszym jest transport, który realizowała Naczelna Rada Lekarska, drugim jest transport, który mieliśmy nabyć z Agencji Rozwoju Przemysłu

– wskazał.

Nie mówiąc wprost o awaryjności części z nich, prosił, by NRL przekazała z powrotem do magazynu maski, by „wszyscy, którzy mogli ewentualnie mieć z nimi kontakt, mogli je wymienić na takie, które gwarantują bezpieczeństwo”. Resort miał ustalać sprawę z prezesem Rady, prof. Andrzejem Matyją.

My też zobowiązujemy się do tego, że w miarę możliwości będziemy się starali z takiej formuły „jeden za jeden” wymieniać te maski, które dostarczyła NRL, tak, aby wszyscy medycy mieli stuprocentową pewność, że wspólnie z NRL dostarczymy im spełniający wszelkie standardy asortyment

– powiedział Cieszyński.

Zapewnił, że kolejna, większa partia zamówienia, spełniała już wymogi.

Zobacz także

Druga partia, którą otrzymaliśmy z Agencji Rozwoju Przemysłu, była elementem większego transportu. Tam na przykład kombinezony i inne produkty te normy spełniały. Natomiast tutaj, w przypadku dwóch z trzech rodzajów półmasek, mieliśmy informację, że te normy nie są spełnione. Także mamy stuprocentową pewność, że te maski do medyków nie trafiły i nie trafią dzięki właśnie tym procedurom, które od samego początku wspólnie z ARP stosowaliśmy

– bronił się wiceminister

Opozycja atakuje resort: Sprawa na dymisję ministra i rządu

Posłowie KO zarzucają resortowi nieuczciwe praktyki i zarabianie na epidemii. W odwecie usłyszeli z kolei zarzut kłamstwa. MarcinKierwiński i Sławomir Nitras (PO) wystąpili dziś w nietypowej konferencji z wiceministrem Cieszyńskim (PiS)

Zobacz także

Jak można być takim człowiekiem, żeby w czasie epidemii, kiedy lekarze, pielęgniarki walczą o to, żebyśmy przetrwali, zarabiać na epidemii. Jak podłym trzeba być człowiekiem? Jak można w takiej chwili wykorzystywać tę sytuację do robienia prywatnych interesów jakichś kolegów narciarzy? Wy powinniście być święci, jak żona cezara

- mówił Sławomir Nitras.

Dodał, że minister kupił za 5 milionów złotych maseczki, które są do niczego niepotrzebne.

Cieszyński w odpowiedzi ujawnił korespondencję z Sławimirem Neumannem, który pytał o przyspieszone procedury certyfikacji masek. - Taka sama procedura jest stosowana wobec wszystkich osób – tłumaczył Cieszyński.

Neuman: To była interwencja poselska

Wezwany do głosu poseł Neumann odniósł się do sprawy. - To była interwencja poselska – tłumaczył ujawniony SMS wysłany do wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego.  

Dodał, że maski były sporo tańsze niż te, które kupował rząd.

RadioZET.pl/PAP