Zapadł wyrok ws. „szmalcowników”. Czarnecki musi przeprosić Thun

09.08.2019 11:24
Czarnecki Róża Thun
fot. PAP

Europoseł Ryszard Czarnecki (PiS) musi przeprosić eurodeputowaną Różę Thun (PO) za porównanie jej do „szmalcowników” – orzekł w piątek Sąd Okręgowy w Warszawie. Wyrok nie jest prawomocny.

Europosłanka w pozwie skierowanym przeciwko Ryszardowi Czarneckiemu domagała się publikacji przeprosin w mediach oraz przekazania kwoty 50 tysięcy złotych na rzecz organizacji „Forum Dialogu” oraz stowarzyszenia „Dzieci Holokaustu”.

Wyrok sądu ws. „szmalcowników”

W piątek Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że porównanie Róży Thun do „szmalcowników” naruszyło jej dobre imię, dlatego polityk ma opublikować w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku na stronie głównej www.niezalezna.pl i na stronie głównej swojego bloga oświadczenie, w którym przeprasza eurodeputowaną. Ma też zapłacić kwotę po 15 tys. zł na rzecz organizacji „Forum Dialogu” oraz stowarzyszenia „Dzieci Holokaustu”.

Zobacz także

– Jestem usatysfakcjonowana z tego powodu, że sąd bardzo wyraźnie powiedział, że słowa pana Czarneckiego były bezprawne, że takich porównań używać nie wolno i nakazał zadośćuczynienie w postaci przeproszenia – powiedziała po ogłoszeniu wyroku Róża Thun. Ryszard Czarnecki nie pojawił się w sądzie.

Spór między Thun a Czarneckim

Spór pomiędzy europarlamentarzystami toczy się od wielu miesięcy. W styczniu 2018 roku Ryszard Czarnecki w jednym z wywiadów powiedział: „Pani von Thun und Hohenstein wystąpiła w roli donosicielki na własny kraj. [...] Podczas II wojny światowej mieliśmy szmalcowników, a dzisiaj mamy Różę von Thun und Hohenstein i niestety wpisuje się ona w pewną tradycję”.

Zobacz także

Jak tłumaczył potem Czarnecki, wypowiedź ta była jego reakcją na wystąpienie Thun w materiale niemiecko-francuskiej telewizji na temat sytuacji polityczno-społecznej w Polsce pod rządami PiS. W materiale pokazano m.in. fragmenty antyrządowych demonstracji, a europosłanka miała zasugerować, że Polska zmierza w kierunku dyktatury.

Wypowiedź Czarneckiego odbiła się szerokim echem na arenie międzynarodowej. W lutym 2018 roku europoseł PiS został odwołany przez większość w europarlamencie ze stanowiska wiceszefa tej instytucji. W kwietniu 2018 r. Czarnecki złożył skargę na decyzję PE w swojej sprawie. Zarzucał w niej, że naruszono jego prawo do obrony czy wysłuchania. W czerwcu 2019 roku sąd UE oddalił skargę europosła na decyzję o pozbawieniu go stanowiska wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego.

RadioZET.pl/PAP