Nowy szef MEN chce, by polscy uczniowie "nadal byli patriotami". Broniarz komentuje jego wybór

04.06.2019 15:52
Piontkowski
fot. PAP

Jesteśmy w trakcie wielkiej zmiany systemowej i programowej, ona ciągle trwa, reforma edukacji obejmuje kolejne roczniki, wkracza do szkół średnich – powiedział we wtorek dziennikarzom Dariusz Piontkowski po objęciu stanowiska ministra edukacji narodowej. Powołanie nowego szefa MEN skomentował już szef ZNP Sławomir Broniarz. 

Piontkowski we wtorek po południu przybył do gmachu Ministerstwa Edukacji Narodowej. Powitała go tam jego poprzedniczka na stanowisku Anna Zalewska, która w wyborach do Parlamentu Europejskiego zdobyła mandat eurodeputowanej. Towarzyszyli jej wiceministrowie Marzena Machałek i Maciej Kopeć.

Nowym szef MEN

- Przede wszystkim chciałbym podziękować pani minister i państwu ministrom za to, co zrobili dotychczas w resorcie, bo przecież jesteśmy w trakcie tej wielkiej zmiany systemowej, programowej. Ona ciągle trwa. Nie będziemy oczywiście tego zmieniali, szkoła nie lubi rewolucji, które odbywają się zbyt często. Reforma obejmuje kolejne roczniki, wkracza w tej chwili do szkoły średniej. Mamy też za chwilę wielką reformę szkolnictwa zawodowego (...), która jest bardzo istotna, choćby ze względu na to, co się dzieje na naszym rynku pracy – powiedział dziennikarzom Piontkowski.

Zobacz także

Nie zapowiedział jeszcze żadnych konkretnych pomysłów i rozwiązań, które chciałby zrealizować w ramach pracy w resorcie. Wypowiedział się jednak ogólnie na temat tego, jakie cele, jako głównodowodzącego polskiemu systemowi edukacji 

"Tak jak w każdej dziedzinie, także w szkolnictwie, nic nie zamyka się i nic się nie kończy ostatecznie, dopóki świat się nie zakończy, a świat się nie kończy, wiec my tutaj będziemy kontynuowali pracę, aby edukacja naszych dzieci była na jak najwyższym poziomie, aby nauczyciele, którzy byli zadowoleni z pracy, a jednocześnie, by efekty ich pracy były jak najlepsze, aby kolejne pokolenia Polaków były dobrze przygotowane do dorosłego życia, były dobrze wychowane, były nadal patriotami, żeby kochali Polskę" – mówił. Dodał, że przed MEN stoją wyzwania tak jak przed każdym innym resortem.

Kim jest Dariusz Piontkowski?

Dariusz Piontkowski ma 55 lat. Jest historykiem (przez wiele lat pracował jako nauczyciel w białostockim I Liceum Ogólnokształcącym), posłem na Sejm (od 2011 roku), wiceprzewodniczącym sejmowej Komisji Edukacji, przewodniczącym struktur PiS na Podlasiu. Przez kilkanaście lat zasiadał także w białostockiej radzie miasta, a w latach 2007-08 pełnił funkcję marszałka województwa podlaskiego.

Ma też na swoim koncie kłopoty z prawem. W 2008 roku został bowiem oskarżony o przywłaszczenie funkcji publicznej. Pięć lat później sąd uznał go winnym popełnienia czynu, jednocześnie warunkowo umarzając postępowanie. 

Jest komentarz Broniarza

Wybór nowego ministra skomentował już prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego oraz przywódca kwietniowego ogólnopolskiego strajku pedagogów Sławomir Broniarz. W rozmowie z Interią przyznał, że jego zdaniem nowy szef MEN "będzie tylko sprawnym administratorem spuścizny minister Anny Zalewskiej. Będzie administrował, pilnował, żeby rok szkolny przebiegał zgodnie z planem Zalewskiej, a ewentualne zawirowania związane z podwójnym rocznikiem nie obciążały jego samego, ale samorząd, nauczycieli i rodziców".

Zobacz także

Jak zauważa Broniarz, cztery miesiące, które pozostały do wyborów, to niewiele czasu, aby wdrożyć jakiekolwiek poważne i długofalowe rozwiązania i że Piontkowski będzie przez ten czas jedynie "administrował budynkiem". Zapytany przez dziennikarzy Interii o to, czy miał kiedykolwiek styczność z Piontkowskim, odpowiedział doszło kiedyś między nimi to niefortunnej sprzeczki:

- Podczas sejmowej komisji pokrzykiwał na mnie. Wszystko można przeczytać na stenogramie sejmowym. Mówił, że pozapisywałem działaczy ZNP do KOD-u. To były jego "merytoryczne" uwagi do projektu obywatelskiego, którego byłem sprawozdawcą. Uprzejmie poprosiłem pana posła, by był łaskawy od czasu do czasu połączyć język z mózgiem, a wówczas wszyscy byśmy na tym zyskali [...] Marszałek Sejmu skarcił mnie za tę uwagę, ale musiałem tak zareagować, bo po prostu kompletnie nie odnosił się do istoty sprawy. Opowiadanie głupot, że należałem do KOD-u, było nie na miejscu - opowiada Broniarz w rozmowie z portalem. 

Rekonstrukcja rządu Morawieckiego

We wtorek rano w Pałacu Prezydenckim prezydent Andrzej Duda powołał nowych członków Rady Ministrów. Prezydent odebrał również od nich przysięgę. Nowi ministrowie zastąpili przede wszystkim tych, którzy w ostatnich eurowyborach uzyskali mandaty deputowanych do Parlamentu Europejskiego. 

Zobacz także

Nowymi członkami gabinetu Mateusza Morawieckiego zostali: Elżbieta Witek, Marian Banaś, Dariusz Piontkowski, Barbara Borys-Szopa, Michał Dworczyk, Michał Woś. Oprócz tego na stanowisko wicepremiera awansował szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin. 

RadioZET.pl/PAP/interia.pl