Ogromny dług Kornela Morawieckiego. Sprawą zajmuje się prokuratura

13.06.2019 11:11
Ogromny dług Kornela Morawieckiego. Sprawą zajmuje się prokuratura
fot. STEFAN MASZEWSKI/REPORTER/East News

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie remontu, który zleciła warszawskiemu wykonawcy partia Kornela Morawieckiego. Nie otrzymał on wynagrodzenia za swoją pracę – poinformował w czwartek Onet.

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Jak wynika z informacji, które w czwartek przekazała Onetowi prokuratura, Janusz Kulesza – właściciel firmy, która wykonywała remont siedziby partii Kornela Morawieckiego (Wolni i Solidarni – red.) – złożył w kwietniu zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ojca premiera.

Partia Wolni i Solidarni nie zapłaciła za remont swojej siedziby

Kulesza stwierdził w złożonym piśmie, że partia Wolni i Solidarni nie zapłaciła za remont ani złotówki. Ponadto – jego zdaniem – od samego początku nie zamierzała tego zrobić.

„Podczas licznych spotkań i rozmów prowadzonych w mojej obecności zacząłem się orientować, że partia jako taka może nie mieć w ogóle pieniędzy na koncie bankowym lub nie zamierza ich wydać na finansowanie prac remontowych biura, a finansowanie zleconych prac zamierza realizować wpłatami osób prywatnych lub firm, które posiadają jakieś zobowiązania w stosunku do partii. Nigdy nie zgodziłem się na żadne propozycje pozaprawnego rozliczania należności i trwałem na stanowisku, że oczekuję zapłaty za wystawione faktury na swoje konto bankowe i będę dochodził swoich należności na drodze sądowej” – pisał Kulesza w uzasadnieniu cytowanym przez Onet.

Zobacz także

Właściciel firmy remontowej opisywał także swoje spotkanie z dyrektorem z PKO BP, który miał zaproponować mu zapłatę z własnych pieniędzy. Był to dyrektor Pionu Sieci i Operacji banku, Maciej Wyszoczarski. Jak twierdził Kulesza, Wyszoczarski miał zaoferować mu spłacenie należności w ratach w wysokości 18-20 tysięcy złotych. Dodatkowo miał też nalegać, by transakcja została przeprowadzona z ominięciem faktur i bez odprowadzania opłaty VAT.

Śledztwo warszawskiej prokuratury

W rozmowie z dziennikarzami Onetu śledczy oznajmili, że warszawska Prokuratura Okręgowa prowadzi śledztwo w sprawie możliwości popełnienia przestępstwa.

Zobacz także

Postępowanie toczy się w związku z „doprowadzeniem do niekorzystnego rozporządzenia mieniem Janusza K. w związku z podpisaną w sierpniu 2017 r. umową o wykonanie robót budowlanych w lokalu biurowym położonym w Warszawie przy ul. Wiejskiej (tam mieści się siedziba partii Kornela Morawieckiego – red.) i nieuiszczeniem należności za wystawione przez przedsiębiorcę faktury” – dowiaduje się Onet.

Zobacz także

Przypomnijmy, że o sprawie było głośno w kwietniu bieżącego roku. Kornel Morawiecki w imieniu swojej partii miał wielokrotnie zobowiązywać się do spłaty zadłużenia u Janusza Kuleszy, które osiągnęło wartość 146 tysięcy złotych. Jak wówczas pisał Onet, długu nie zwrócono, a konto partii zajął komornik. Wtedy okazało się, że praktycznie nie ma nim żadnych środków.

Zobacz także

Oprócz Macieja Wyszoczarskiego, który wcześniej współpracował z Mateuszem Morawieckim w Banku BZ WBK, w rozmowach dotyczących remontu wykonywanego przez firmę Kuleszy brał udział także Daniel Ozon, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

 

RadioZET.pl/Onet.pl

.