Zamknij

Dojazdy z małych miejscowości? Poseł Konfederacji: ludzie kupują samochody

18.02.2020 22:11
Dobromir Sośnierz
fot. Tomasz Jastrzębowski/Reporter

W trakcie programu Agnieszki Gozdyry w Polsat News dyskutowano na temat wykluczenia transportowego i dojazdu z małych miejscowości. W temacie wypowiedział się obecny w studiu Dobromir Sośnierz z Konfederacji. Jego zdaniem dodatkowe połączenia autobusowe to marnotrawstwo publicznych pieniędzy.

Wykluczenie komunikacyjne oraz problem dojazdów z mniejszych miejscowości zdominowały poniedziałkowy odcinek "Polityki na Ostro" w Polsat News. Goście Agnieszki Gozdyry debatowali na temat tego, jak usprawnić publiczny transport, aby ludzie mieszkający właśnie w małych ośrodkach miejskich, nie mieli trudności z przemieszczaniem się do większych miast.

Poseł Konfederacji: ludzie kupują samochody

W studiu zasiedli tradycyjnie przedstawiciele różnych ugrupowań. Beata Maciejewska z Lewicy przyznała, że w regionie, z którego startowała, czyli na Pomorzu, problem wymaga poważnego potraktowania:

- W moim województwie pomorskim, w 90 miejscowościach idzie się na przystanek godzinę. Są takie miejscowości, gdzie w ogóle nie dojeżdża transport publiczny. Ludzie są po prostu wykluczeni - przyznała. W tym momencie do dyskusji włączył się Dobromir Sośnierz z Konfederacji, który stwierdził: - Ludzie po prostu kupują samochody, proszę pani.

Zobacz także

Te słowa wywołały gorącą dyskusję. Pozostali zgromadzeni w studiu - w tym prowadząca - zarzucili Sośnierzowi, że w swoich pomysłach jest "oderwany od rzeczywistości" i nie ma pojęcia, jak żyją ludzie w mniejszych miejscowościach. Poseł jednak nie dawał za wygraną:

Ludzie jakoś dojeżdżają. W ten sposób natomiast znowu marnujemy pieniądze na państwowe autobusy, które będą nieefektywne, zamiast dać ludziom zarobić na to, żeby ci, którzy nie mają samochodów, też woleliby mieć samochód

Dobromir Sośnierz

Wtedy znów odezwała się Maciejewska: - Bardzo wiele osób, szczególnie kobiet, które pod swoją opieką mają dzieci, osoby starsze nie mogą się wydostać z małych miejscowości. Kobiety, które doświadczają przemocy w małych miejscowościach nie mogą jechać i poprosić o pomoc, nie mają dostępu do lekarzy.

Zobacz także

W rozmowę wtrącił się Adam Banaszak z Porozumienia, który zgodził się Maciejewską, że wykluczeniem transportowe jest faktem i że gdyby zostało "w możliwie dużej części zlikwidowane, to napędziło by też gospodarkę". Sośnierz nazwał ten pomysł "irracjonalną alokacją kapitału". 

RadioZET.pl/polsatnews.pl